Polski James Dean zmarł w pogoni za szczęściem. Walczył ze swoimi demonami
25 maja 1960 roku na kinowe ekrany trafił film "Do widzenia, do jutra". Scenariusz do produkcji wyreżyserowanej przez Janusza Morgensterna napisał Zbigniew Cybulski. Aktor w jednym z najważniejszych projektów swojego życia, zagrał również główną postać.
Rozwiąż quiz o polskich aktorach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
"Do widzenia, do jutra" miało rozpocząć nowy etap w karierze aktora
Wówczas Zbigniew Cybuski wcielił się w rolę studenta Jacka, która była dla niego doskonałą okazją do zerwania z wizerunkiem znanym z „Popiołu i diamentu”. Jako sentymentalny młodzieniec starał się o względy córki francuskiego dyplomaty. Gwiazdorowi towarzyszyła na planie Teresa Tuszyńska, filmowa Margueritte.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Następnie zagrał m.in. w „Rozstaniu”, „Miłości dwudziestolatków”, „Rękopisie znalezionym w Saragossie”, a także w „Salcie”. Wizerunek filmowego Maćka „Popiołu i diamentu” wciąż ograniczał artystycznie Zbigniewa Cybulskiego. Zdaniem krytyka Tadeusza Lubelskiego aktor, mimo usilnych prób, był skazany na bycie człowiekiem jednej roli.
Zobacz także: Teresa Tuszyńska była gwiazdą PRL-u. Wielkie objawienie i zmarnowana szansa
Wygląda na to, że Zbigniew Cybulski prowadził intensywny tryb życia nie tylko na wielkim ekranie. Podróżował po całym kraju, jeżdżąc pociągami, do których wskakiwał zazwyczaj w ostatnim momencie. Prywatnie od lat związany był z Elżbietą Chwalibóg, jednak nigdy nie pragnął się ustatkować. Z żoną żyli osobno, a aktor przez lata prowadził hulaszczy tryb życia i nawiązywał liczne romanse.
Zbigniew Cybulski marzył, by być jak James Dean
8 stycznia około czwartej nad ranem, po ostatnim klapsie filmowym na planie "Morderca zostawia ślad", aktor nie mógł doczekać się powrotu do Warszawy. W stolicy miał bowiem rozpocząć pierwsze próby do sztuki „Tajemnica starego domu” Pancza Panczewa.
W towarzystwie Alfreda Andrysa spróbował wskoczyć do rozpędzającego się pociągu ekspresowego „Odra”. Niestety Zbigniew Cybulski nieszczęśliwie wpadł między rozpędzony wagon a peron. Doznał ciężkich obrażeń ciała — głowy, klatki piersiowej oraz pęknięcia wątroby. Lekarze przez godzinę walczyli o jego życie, aktor jednak zmarł we wrocławskim szpitalu.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!