Po latach została zwolniona z teatru. Andrzejowi Sewerynowi wytyka nietakt
Anna Nehrebecka jest nie tylko popularną, ale także bardzo poważaną aktorką filmową, serialową i teatralną. Absolwentka warszawskiej PWST ma za sobą 57 lat kariery i dziesiątki ról.
Laureatkę Orła znamy choćby z takich produkcji, jak "Ziemia obiecana", "Jan Serce", "Rodzina Połanieckich", "Złotopolscy", "Mój rower" czy "Chce się żyć". Jak widać, są w tym tak tytuły starsze, jak i nowsze. Niedawno aktorka dała też popis w filmie "Cisza nocna".
Anna Nehrebecka straciła pracę
Jednak w pewnym miejscu stwierdzili ostatnio, że 76-letnia obecnie Anna Nehrebecka powinna... pójść na emeryturę. Chodzi o Teatr Polski, w którym aktorka pracowała od 1969 r.
Gwiazda w wywiadzie dla Onet Kultura zdradziła, że władze placówki niedawno zerwały z nią umowę i złamały warunki zawarte w tym dokumencie.
Zostałam wysłana na emeryturę, w teatrze, mimo umowy gwarantującej mi pracę na pół etatu bez względu na wiek – tłumaczyła rozgoryczona.
Nietakt Andrzeja Seweryna
Anna Nehrebecka była zniesmaczona faktem, że o zakończeniu 55-letniej współpracy nie została nawet poinformowana przez dyrektora teatru, Andrzeja Seweryna. Zamiast niego tę niemiłą wiadomość przekazał bowiem jego zastępca, Marek Szyjka.
Dobra tradycja i takież obyczaje wskazują, że o zakończeniu tak długiej współpracy powiadamia dyrektor, czyli Andrzej Seweryn – wskazała aktorka.
W rozmowie z Onet Kultura 76-letnia Anna Nehrebecka nie kryła zasmucenia. Przyznała jednak, że "nie ma żalu" o samo zwolnienie.
Nie kłóciłam się, to naturalna kolej rzeczy, że aktorom w pewnym momencie dziękuje się za etatową pracę. Oczywiście, że miałabym jeszcze ochotę stanąć na scenie i wziąć udział w tak wspaniałym spektaklu, jak "Wujaszek Wania" w reżyserii Iwana Wyrypajewa – wyjaśniła.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!