Plotkowano o ich romansie. Zbigniew Wodecki i Olga Bończyk byli bardzo blisko
W święta wyemitowano biografię Zbigniewa Wodeckiego. Dokument zrealizowany przez Telewizję Polską przedstawia losy jednego z najwybitniejszych polskich wokalistów. Za sprawą oryginalnych materiałów archiwalnych widzowie mieli okazję ujrzeć piosenkarza w nowym świetle. Opowieść wzbogacają muzyczne kompozycje, fragmenty koncertów oraz zarejestrowane wywiady z bohaterem. W produkcji pojawili się również najbliżsi artysty - przyjaciele, rodzina oraz znajomi z branży.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Dokument zadebiutował w TVP1 we wtorek 26 grudnia. Zdradzamy, że produkcja ponownie trafi na ekrany telewizorów w poniedziałek 1 stycznia o godzinie 17:35 na tym samym kanale. „Lubię wracać tam, gdzie byłem” jest również stale dostępy na platformie TVP VOD. Co ciekawe, przy okazji premiery wspomnianego projektu pogłoski na temat relacji Zbigniewa Wodeckiego i Olgi Bończyk znowu rozgrzały media.
Zobacz także: Teresa Lipowska o nowej roli. „Wreszcie się ucieszyłam, że zagrałam co innego” [TYLKO U NAS]
Zbigniew Wodecki nieustannie we wspomnieniach Olgi Bończyk
- To jest człowiek, który zostanie w moim sercu na długo - z sentymentem wyznała Olga Bończyk w wywiadzie dla serwisu "Jastrząb Post". Okazuje się, że Zbigniew Wodecki przez lata utrzymywał bliskie kontakty z aktorką. Chociaż niechętnie zdradzał szczegóły związane z życiem prywatnym, relacja artystów często była przyczyną spekulacji na temat domniemanego romansu.
Krótko po śmierci wokalisty Olga Bończyk w hołdzie dla Zbigniewa Wodeckiego wyruszyła w trasę koncertową. Wszystko wskazuje na to, że wokalistka łączyła wiele planów artystycznych z muzykiem, które raz na dobre przekreśliła nagła tragedia. Ostatnim efektem współpracy artystów jest świąteczny utwór "Poczuj magię świąt".
Zbyt dużo złych emocji i medialnych informacji krążyło nad moją głową. Nie chciałam, aby te piękne dźwięki były przyćmione tanią sensacją. Gdy nagrywaliśmy tę piosenkę, nie sądziłam, że nigdy nie będzie nam dane zaśpiewać jej wspólnie na scenie. Śmierć Zbyszka pokrzyżowała wiele naszych pięknych artystycznych planów. Czas jednak biegnie naprzód, emocje opadają, dlatego podjęłam decyzję, by w tym roku pozwolić tej zimowej piosence wybrzmieć - wyznała w rozmowie z serwisem cozatydzien.tvn.pl.
Posłuchajcie sami!
Zobacz także: Była jedną z największych ikon kina. 27 grudnia urodziła się Marlene Dietrich
Co łączyło artystów?
Dyskusję o relacji wspomnianych gwiazd sprowokował występ artystki podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w 2019 roku. Mowa o konkursie "Premier". Wówczas aktorka zadedykowała Zbigniewowi Wodeckiemu utwór pod tytułem... "Więcej niż kochanek". Jednak w ostatnich latach Olga Bończyk niejednokrotnie podkreślała, że z uwielbianym polskim wokalistą łączyła ją przyjaźń.
Jednak aktorka - mimo bliskich kontaktów ze zmarłym - nie została zaproszona na uroczystość upamiętniającą muzyka. Zbigniew Wodecki zmarł 22 maja 2017 roku. Zalewie kilka miesięcy później najbliżsi wokalisty zorganizowali muzyczne widowisko pod tytułem "Wodecki Twist Festiwal: Tribute to Zbigniew Wodecki". Na scenie zabrakło Olgi Bończyk.
Nie pojawię się, bo nie zostałam zaproszona. Nie widzę powodu, żeby przyjeżdżać w miejsce, do którego nie zostałam zaproszona. Z mojego punktu widzenia jest to bezcelowe - zdradziła w rozmowie z portalem gwiazdy.wp.pl.
Zobacz także: Muzyczne święta Roberta Janowskiego. Radosne nagranie trafiło do sieci
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!