Perfect mógł zrobić karierę w USA. Dlaczego się nie udało?  - Radio Pogoda - słuchaj radia
Strona główna » Perfect mógł zrobić karierę w USA. Dlaczego się nie udało? 

Perfect mógł zrobić karierę w USA. Dlaczego się nie udało? 

Jeden nieudany koncert zaważył na losach zespołu Perfect. Gdyby nie to wydarzenie, cały świat mógłby nucić takie hity jak „Nie płacz Ewka”, „Niewiele ci mogę dać”, a także „Autobiografia”. Okazuje się, że największą trudnością dla naszych rodaków były… amerykańskie zwyczaje.

,

Zespół Perfect powstał we wczesnych latach 80. Zaledwie dekadę później muzycy dostali niepowtarzalną okazję, aby zasłynąć na arenie międzynarodowej. Za sprawą pozycji Konrada Wojciechowskiego „Rock po polsku. Przeboje, podboje i skandale” dowiadujemy się, że legendarny polski zespół w 1989 roku wyruszył w tournée po Ameryce. Niestety trasa koncertowa nie należała do tych najlepszych.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl! 

Zobacz także: Jan A.P. Kaczmarek ciężko choruje. Córka kompozytora prosi o pomoc

Perfect wyruszył w trasę po Ameryce

Perfect wylansował takie utwory jak „Nie płacz Ewka”, „Niewiele ci mogę dać”, a także „Autobiografia”. Okazuje się, że po podbiciu milionów serc w naszym kraju, nadszedł czas na nowe wyzwania. Zagraniczna kariera była już na wyciągnięcie ręki, niestety wszystko zaprzepaściło… nieporozumienie.

Wbrew pozorom przyzwyczajenia Amerykanów nieco różnią się od polskich zwyczajów. Przekonali się o tym muzycy z grupy Perfect. W 1989 roku wyruszyli w trasę po Stanach Zjednoczonych. Rockmani mieli wyjątkową okazję, aby zagrać w jednym z klubów w Los Angeles. Podczas wydarzenia na scenie miało wystąpić aż dwanaście zespołów. Amerykańskie show było przepustką dla początkowych kapel, które chciały zaistnieć, pokazać się, a nawet podpisać kontrakt. Jak nasi rodacy wspominają ten występ?

Menedżerka załatwiła nam występy w jednym z klubów przy Sunset Boulevard (…) Niecierpliwie czekaliśmy na naszą kolej. Wreszcie dano nam znać. Wychodzimy, próbujemy po kawałku, ustawiamy dźwięk, na sali zgromadziło się już trochę ludzi. I tak minęło 20 minut, po czy rozległy się oklaski, usłyszeliśmy «dziękujemy» i… na scenie pojawili się następni wykonawcy – opowiadał zmarły w 2022 roku Piotr Szkudelski, perkusista zespołu Perfect.

Zobacz także: Film o Violetcie Villas pod znakiem zapytania. Zaważy jedna decyzja

Nieudany debiut w Los Angeles

Wszystko wskazuje na to, że rockmani nie mogli zrobić nawet…próby! Muzycy przed właściwym występem ani nie sprawdzili brzmienia instrumentów, ani nie przećwiczyli oryginalnego materiału.

Jednak okazało się, że Ameryka to nie Polska. «Jaka próba?! Próbujesz w domu, przychodzisz do klubu – grasz! Nigdy nie zapomnę miny Hołdysa. Szkoda, że tak się to skończyło. Gdybyśmy fajnie zagrali, a nuż coś, by z tego wyszło. A tak zagraliśmy próbę zamiast koncertu i kazano nam zejść» – wspominał Szkudelski.

Zbigniew Hołdys – ówczesny wokalista zespołu Perfect – zaznaczył, że mimo feralnego koncertu, pobyt w USA nie należał do zupełnie bezowocnych. Właśnie wtedy muzycy nagrali anglojęzyczną wersję między innymi takiego przeboju jak „Ale wkoło jest wesoło” pod alternatywnym tytułem „Golly Gee The Ball is Rolling”. Co ciekawe, w tym samym studiu Mick Jagger nagrał swój solowy album.

Słyszeliście już tę wersję? Przekonajcie się, czy Perfect miałby szansę podbić Stany Zjednoczone!

Zobacz także: Dziś urodziny Maryli Rodowicz. Zdradza, czy odejdzie na emeryturę

Czy podoba Ci się anglojęzyczna odsłona zespołu Perfect?

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl! 

Autor:

Zobacz więcej >