O ich romansie mówił cały PRL. To zrobiła, gdy zobaczyła tłum pod oknem
Seweryn Krajewski zasłynął jako lider Czerwonych Gitar. Zespół porównywano do brytyjskiej grupy The Beatles, a utwory takie jak "Anna Maria", "Nie zadzieraj nosa" czy też T"ak bardzo się starałem" nuciła cała Polska. Równie co muzykę, fanów intrygowało także, życie prywatne artystów. Podejrzewano, że Krajewski ma romans z Urszulą Sipińską...
W latach 60. i 70. Urszula Spińska była u szczytu popularności. Występowała na estradach całego świata i zdobywała liczne nagrody w kraju oraz za granicą. Nic dziwnego, że młodą artystkę łączono z równie utalentowanym Sewerynem Krajewskim. Czy parę rzeczywiście coś łączyło? Artystka po latach postanowiła wyznać prawdę.
Seweryn Krajewski i Urszula Sipińska byli parą?
W latach 70. Urszula Sipińska tworzyła relację z pewnym rumuńskim reżyserem Valeriu Lazarovem. Niestety związek nie przetrwał próby czasu. Mężczyzna chciał, by piosenkarka wyjechała razem z nim za granicę, lecz ta nie zamierzała opuszczać rodzinnego kraju. Gdy relacja się rozpadała, obok artystki miał się pojawić Seweryn Krajewski.
Zobacz także: Stworzyła dla Anny German największe przeboje. „Najlepszy okres w karierze”
Na tę wieść fanki artysty miały nie być do końca zadowolone. Nie jest tajemnicą, że Seweryn Krajewski wzbudzał zachwyt wśród płci przeciwnej. Wielokrotnie podczas koncertów miał dostawać listy miłosne lub drobne podarunki. To, że para nie potwierdziła, ani nie zaprzeczyła kręconych ówcześnie plotek, tylko je podsycało. Prawda wyszła na jaw dopiero po latach.
Z Krajewskim byłam dwa lata i było fajnie, ale nam nie wyszło - podsumowała krótko artystka cytowana przez Plotka.
W latach 70. Seweryn Krajewski i Urszula Sipińska chcieli utrzymać swój związek w tajemnicy, co w konsekwencji doprowadziło do absurdalnej sytuacji. Wokalistka zmuszona była udawać swój własny ślub... Jak do tego doszło i kto był panem młodym? Tę sytuację wokalistka opisała w jednym z udzielonych przed kilkoma laty wywiadów.
Urszula Sipńska spędzała czas w domu rodzinnym, gdy za oknem ukazał się jej tłum ludzi. Okazało się, że to czekający na jej ślub z Krajewskim fani. Wokalistka postanowiła zrobić kawał tłumowi i poprosiła kuzyna, by ten udawał jej ukochanego. "Para" wyszła z domu i zaczęła iść w stronę kościoła. Ostatecznie wokalistka miała powiedzieć:
Żadnego ślubu z Krajewskim nie biorę! Nawet nie wiem, gdzie on teraz jest! Ale może być autograf!
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!