advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

O ich relacji prawie się nie mówi. Tak Maria Skłodowska-Curie wywołała skandal

2 min. czytania
04.11.2024 13:38
Zareaguj Reakcja
Maria Skłodowska-Curie to jedna z najwybitniejszych postaci świata nauki. W jej życiu prywatnym także nie brakowało emocji. Kilka lat po śmierci męża wdała się w romans, który poważnie odbił się na jej karierze.
|
fot. Skłodowska i Langevin Wikipedia Commons / Henri Manuel / CC BY 0

Maria Skłodowska-Curie dwukrotnie otrzymała nagrodę Nobla. Należy do zaszczytnego grona czterech osób, które otrzymały to wyróżnienie więcej niż raz.

Mogłoby się wydawać, że całe jej życie kręciło się wokół nauki. Okazuje się, że Skłodowska była też wyjątkowo kochliwa. Po tragicznej śmierć męża Pierre’a zakochała się bez pamięci w jego asystencie.

Zakochała się bez pamięci

Cztery lata po śmierci męża, Skłodowska wdała się w płomienny romans z Paulem Langevinem. Łączyła ich miłość do nauki, a dzieliło całe pięć lat. W tamtych czasach tak duża różnica wieku pomiędzy kobietą a mężczyzną (Skłodowska była starsza) była nie do pomyślenia.

Zobacz także: To ich kochała Teresa Lipowska. Po latach wyznała szczegóły

Nie przeszkadzało im to jednak kontynuować swojej relacji. Wynajęli nawet mieszkanie w pobliżu pracy, które stało się miejscem ich potajemnych schadzek. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Langevine miał żonę i czwórkę dzieci.

Wkrótce romans wyszedł na jaw. Żona naukowca znalazła listy miłosne od Skłodowskiej, która namawiała go do porzucenia rodziny. W akcie zemsty, wysłała je do paryskiego brukowca.

Langevine zażądał separacji, jednak nigdy nie złożył wniosku o rozwód. Kochał żonę i wcale nie chciał się z nią rozstawać, co całkowicie załamało Skłodowską. Chemiczka przeszła poważne załamanie nerwowe.

Romans jej nie złamał

Listy wstrząsnęły opinią publiczną na tyle, że Szwedzka Akademia Nauk zasugerowała Skłodowskiej, że byłoby lepiej, gdyby nie pojawiła się na gali. Jak donosi serwis Onet Kultura, chemiczka nie pozostawiła tego bez odpowiedzi.

Nagroda została mi przyznana za odkrycie radu i polonu. Wierzę, że nie ma związku między moją pracą naukową a faktami z życia prywatnego. Nie mogę zaakceptować, że na docenienie wartości pracy naukowej wpływają pomówienia dotyczące mojego życia prywatnego - odpisała.

Mogła liczyć na wsparcie feministek, a także samego Alberta Einsteina, który stanowczo sprzeciwiał się stanowisku akademii. Ostatecznie, Skłodowska pojawiła się na gali, a po wejściu na scenę powitały ją gromkie brawa.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!