Nie żyje Piper Laurie. Aż trzy razy była nominowana do Oscara
Wiadomość o śmierci Piper Laurie potwierdziła Marion Rosenberg. Menadżerka aktorki podała informację w rozmowie z amerykańskimi czasopismami "The Hollywood Reporter" oraz "Variety". Laurie odeszła 14 października w Los Angeles.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Piper Laurie nie żyje. Chorowała od dawna
W chwili tragedii Piper Laurie miała 91 lat. Marion Rosenberg na razie nie wyjawiła, na co dokładnie zmarła aktorka. Podała do wiadomości publicznej jedynie, że jej podopieczna już od pewnego czasu zmagała się z problemami zdrowotnymi oraz uskarżała na złe samopoczucie.
Zobacz także: Praskie Dni Seniora pełne sztuki i rozrywki. Lista darmowych atrakcji
Kim była Piper Laurie?
Piper Laurie przyszła na świat jako Rosetta Jacobs 22 stycznia 1932 roku w Detroit w stanie Michigan. Jej rodzice byli pochodzenia żydowskiego —
matka emigrowała do USA z Rosji, a ojciec — Polski. Jeszcze jako młoda dziewczyna panna Jacobs przeniosła się do Los Angeles w Kalifornii.
Będąc zaledwie 17-latką Piper Laurie wyróżniała się już talentem na tyle, aby wytwórnia Universal Studios zaproponowała jej podpisanie kontraktu. Z czasem jednak młoda aktorka dostrzegła, że przez otrzymywane role nie jest w stanie w pełni rozwinąć skrzydeł.
Zobacz także: Emilia Krakowska nie miała zagrać w „Chłopach” Jagny. Nie uwierzycie, kto mógł to być!
Do lat 60. Piper Laurie skupiała się na pracy w nowojorskich programach telewizyjnych. Przełom nastąpił w 1961 roku, gdy zabłysnęła rolą Sarah Packard, zresztą u boku Paula Newmana, w "Bilardziście". Otrzymała nawet nominację do Oscara w kategorii "najlepsza aktorka pierwszoplanowa".
Tak zapamiętaliśmy Piper Laurie
Piper Laurie najchętniej przyjmowała role niejednoznacznych i skomplikowanych kobiet. Do jednych z najbardziej pamiętnych występów aktorki należały te w serialu "Miasteczko Twin Peaks"
gdzie zagrała Catherine Martell, a także matki tytułowej bohaterki filmu "Carrie".
Zobacz także: Cyndi Lauper dzięki temu stała się gwiazdą. Dziś mija 40 lat od jej debiutu
Była pięknym człowiekiem i jednym z największych talentów naszych czasów — podsumowała menadżerka zmarłej w rozmowie z "Variety".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!