Nie żyje Leszek Wosiewicz. To on stał za "Kliniką samotnych serc" i "Przeprowadzkami"

EK
2 min. czytania
03.01.2024 10:04
Zareaguj Reakcja
Nie żyje Leszek Wosiewicz. Utalentowany i ceniony reżyser zmarł w wieku 76 lat. Na długiej liście jego dzieł znalazły się takie uwielbiane przez Polaków tytułu, jak "Kroniki domowe", "Przeprowadzki" czy "Klinika samotnych serc". Nie dokończył niestety tej produkcji, na której mu najbardziej zależało.
|
fot. Nie żyje Leszek Wosiewicz ( EAST NEWS/ADAM JANKOWSKI/REPORTER)

Leszek Wosiewicz zmarł 29 grudnia ubiegłego roku, jednak dopiero teraz informacja o jego śmierci została podana do wiadomości publicznej. Mimo że Wosiewicz zdobył największą sprawę dzięki swojej pracy reżysera, zajmował się również produkcją filmową i scenopisarstwem, pracował też jako wykładowca. Smutne oświadczenie pojawiło się na oficjalnym profilu Stowarzyszenie Filmowców Polskich na Facebooku.

29 grudnia zmarł Leszek Wosiewicz. Miał 76 lat. Reżyser, scenarzysta, producent, wykładowca szkół filmowych. Twórca m.in. filmów "Rozdroże Cafe", „Kornblumenblau”, „Kroniki domowe”. Wieloletni członek Stowarzyszenia Filmowców Polskich.

Zobacz także: Quiz. Znasz te postaci historyczne? Kadr z filmu musi wystarczyć!

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

 

Nie żyje Leszek Wosiewicz. Na tym filmie zależało mu najbardziej

Leszek Wosiewicz przyszedł na świat 1 listopada 1947 roku w Radomyślu Wielkim (woj. podkarpackie). Początkowo studiował na Politechnice Śląskiej w Gliwicach, by później podjąć naukę na Uniwersytecie Jagiellońskim — tę drugą uczelnię ukończył z tytułem magistra psychologii. W końcu z powodzeniem złożył papiery na Wydziału Reżyserii PWSFTiTV w Łodzi. W 1982 roku opuścił mury "filmówki" z dyplomem.

Zobacz także: Maryla Rodowicz okrzyknięta „królową sylwestra”. Wystąpiła w spektakularnej kreacji

Filmem, na którego ukończeniu najbardziej zależało Leszkowi Wosiewiczowi, był "Raport Pileckiego". Sam reżyser wielokrotnie podkreślał, że będzie to, jak ujął, "najważniejszy film" w jego całym dorobku artystycznym.

To najważniejszy film w mojej karierze (Interia)

Zobacz także: Oni współtworzyli kultowy „Jarmark”. Takiego spotkania nie było od 35 lat!

Niestety dla artysty, ostatecznie nie udało mu się dokończyć "Raportu Pileckiego". Jak informuje portal Interia, produkcja nie zyskała aprobaty u przedstawicieli TVP, Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To właśnie reprezentanci tych instytucji zawyrokowali, że film nie spełnia "wymogów artystycznych". W konsekwencji Leszek Wosiewicz został odsunięty od dalszych prac nad tytułem.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!