Nazywano ją "świętym potworem". Tak potoczyła się kariera Aleksandry Śląskiej
Aleksandra Śląska, a właściwie Wąsik przyszła na świat 4 listopada 1925 roku. Wychowywała się w zamożnej rodzinie, a miłość i pasję do aktorstwa zaszczepili w niej rodzice, którzy regularnie zabierali ją do teatru. Plany na przyszłość pokrzyżował wybuch II wojny światowej. Rodzice wysłali ją do Wiednia, by tam spędziła lata okupacji.
Zamieszkała u ciotki, pracowała i uczyła się aktorstwa. W 1947 roku otrzymała dyplom ukończenia krakowskiej PWSA. To właśnie będąc na uczelni, przyjęła pseudonim artystyczny "Śląska". Dlaczego? Zdaniem jednego z wykładowców Wąsik nie miała szans na karierę, a że aktorka była jedyną pochodzącą ze Śląska studentką, wybór był prosty.
Aleksandra Śląska - blaski i cienie wielkiej kariery
Zadebiutowała w filmie "Ostatni etap" i bardzo szybko okazało się, że jest wybitna. Koledzy z branży podziwiali jej talent, a ona sama nie ukrywała ambicji. Traktowała aktorstwo bardzo poważnie i poświęcała się mu w całości. Bardzo szybko wspięła się na sam szczyt, a za swoje osiągnięcia otrzymała niemalże wszystkie najważniejsze odznaczenia branżowe.
Zobacz także: Była Jadźką w „Samych swoich”. Jej karierę przerwał wypadek
Wspominany wcześniej film "Ostatni etap" był jedną z ważniejszych ról w jej karierze. Aleksandra Śląska wcieliła się w rolę niemieckiej oberaufseherin, czyli nadzorczyni obozowej i zagrała ją perfekcyjnie. W roli wypadła niezwykle przekonująco. Do tego stopnia, że miała nawet zacząć dostawać listy z pogróżkami… Tak wspominała te chwile w 1989 roku w "Życiu Literackim".
Sposób poruszania tematu Niemek w aktorstwie trochę mnie irytuje. To nie jest pojęcie zawodowe. My nie gramy narodowości!
Później grywała poważniejsze role i czasem żałowała, że nie miała okazji sprawdzić się jako groteskowa aktorka. Przez lata kariery wystąpiła w dziesiątkach filmów, seriali, a także spektakli teatralnych. Równolegle pracowała także w dubbingu. W latach 70. Aleksnadra Śląska została wykładowczynią na warszawskiej PWST, gdzie pracowała aż do śmierci.
Aleksandra Śląska przez studentów nazywana była "świętym potworem". Wymagała wiele i uczyła, że aktorstwu powinno poddawać się w całości. Mimo surowości uczniowie doceniali jej niesamowity talent. Aktorka zmarła 18 września 1989 roku po przegranej walce z nowotworem. Miała 64 lata.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!