advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

NASA wyśle misję na Wenus w poszukiwaniu śladów życia

3 min. czytania
04.06.2021 12:21
Zareaguj Reakcja
Amerykańska Agencja Kosmiczna zapowiedziała wysłanie misji kosmicznej na Wenus. Chce zbadać, czy na tej planecie istnieją jakieś ślady życia.

Amerykańska Agencja Kosmiczna zapowiedziała wysłanie misji kosmicznej na Wenus. Chce zbadać, czy na tej planecie istnieją jakieś ślady życia.

Kiedy NASA poleci na Wenus?

NASA planuje wysłać dwa nowe statki kosmiczne na Wenus. Będzie to pierwsza od 1989 roku misja na tę zbliżoną rozmiarami do Ziemi planetę. Decyzję ogłosił w środę administrator NASA Bill Nelson.

Planowane misje nazwano: DAVINCI+ i Veritas. Wysłane sondy za pomocą sensorów będą analizowały tamtejszą atmosferę, aby spróbować określić w jaki sposób ewoluowała oraz żeby wykonać mapowanie powierzchni Wenus.

Czy na Wenus istniało życie?

Naukowcy uważają że kiedyś Wenus mogła bardziej przypominać Ziemię – świat z oceanami płynnej wody, w której mogło funkcjonować życie – może nawet przez miliardy lat. Zakładają, że coś mogło spowodować efekt „szklarni” w tamtejszej atmosferze: to mogło zwiększyć temperaturę i spowodować wyparowanie oceanów.

Co zrobi DAVINCI+?

Misja DAVINCI+ ma zbadać planetę i dostarczyć dane pozwalające określić, czy była zamieszkana i zrozumieć jak losy tak podobnych do siebie światów Wenus i Ziemia mogły się tak różnie potoczyć.

„Wenus jest „Kamieniem z Rosetty” jeśli chodzi o zapis księgi zmian klimatycznych, ewolucji zamieszkiwania planety przez organizmy oraz tego co się stanie jeśli z jej powierzchni znikną oceany. Ponieważ Wenus jest „wyschnięta” wszelkie wskazówki skryte są za zasłoną nieprzejrzystej atmosfery, a eksplorację jej powierzchni utrudnia bardzo niegościnne otoczenie, to musimy być sprytni i dostarczyć tam nasze najlepsze narzędzia naukowe w innowacyjny sposób. […] Dlatego nazwaliśmy nasza misję DAVINCI+, na cześć Leonarda da Vinci który w swoim wizjonerstwie łączył inżynierię, technologię oraz sztukę” - powiedział szef programu DAVINCI+ James Garvin.

Nazwa misji pochodzi od słów: Badanie Głębokiej Atmosfery, Gazów Szlachetnych, Chemii i Obrazowania + (Deep Atmosphere Venus Investigation of Noble gases, Chemistry and Imaging Plus + DAVINCI+).

Zobacz też:

    NASA uczciła astronautów

DAVINCI+ w gorącej atmosferze

Pojazd DAVINCI+ wyląduje w gorącej atmosferze na spadochronie. Schodzenie będzie trwało niemal godzinę. Sonda będzie się znajdować w kulistej kapsule, której kształt ma chronić instrumenty pomiarowe.

NASA zakłada, że doświadczenia zdobyte podczas tej misji pozwolą na wykorzystanie ich w eksploracji położonych poza Układem Słonecznym planet podobnych do Wenus, orbitujących wokół innych gwiazd – tzw. egzoplanet. Ich badanie może być trudne, jeśli zakryte są chmurami podobnymi do tych, które spowijają Wenus.

VERITAS – prawda z orbity

Zadanie stawiane przed drugim pojazdem kosmicznym zdradza jego nazwa: Wenus: Emisja, Radiacja, Podczerwień, Topografia i Spektroskopia (Venus Emissivity, Radio Science, InSAR, Topography and Spectroscopy – VERITAS).

Pojazd o nazwie VERITAS będzie wenusjańskim orbiterem, którego zadaniem będzie mapowanie powierzchni planety aby określić jej geologiczną historię i pomóc naukowcom zrozumieć dlaczego Wenus rozwinęła się tak różnie od Ziemi. Ten pojazd kosmiczny będzie mapować wzniesienia na niemal całej powierzchni planety, żeby potwierdzić czy są tam płyty tektoniczne i istnieje aktywność wulkaniczna – zakłada NASA. VERITAS wykona też mapowanie w podczerwieni emisji z powierzchni Wenus, co umożliwi określenie typu skał (do tej pory wciąż w większości nieznane) i określenie czy aktywne wulkany emitują gazy do atmosfery.

Kiedy NASA poleci na Wenus?

„Celem misji jest zrozumienie jak Wenus stało się piekłem zdolnym stopić ołów na powierzchni. [Oba pojazdy] dadzą całemu środowisku naukowemu szansę przyjrzenia się planecie, na której nie byliśmy od ponad 30 lat” - powiedział Bill Nelson.

NASA ocenia, że każdy z pojazdów wystartuje w odstępie 3 lat, począwszy od 2028 roku. Koszt każdej z tych misji wyceniany jest na 500 mln dolarów.