Musiało minąć 39 lat. Dopiero wtedy córka Anny Jantar odwiedziła miejsce tragedii
Anna Jantar od najmłodszych lat związana była z muzyką. Już jako czterolatka zaczęła uczyć się gry na fortepianie. Będąc uczennicą szkoły muzycznej występowała z Filharmonią Poznańską. W latach 60. artystka zaczęła współpracę z zespołem Polne Kwiaty, a później należała do grupy Waganaci. To właśnie z nią nagrała pierwszy album długogrający.
W 1971 roku Anna Jantar zdała egzamin na zawodową piosenkarkę estradową. Dwa lata później wystąpiła w Opolu. Wykonała wówczas utwór "Najtrudniejszy pierwszy krok". Dało to początek jej wielkiej karierze, która pełna była wszelkich wyróżnień oraz nagród. Artystka znalazła się na prawdziwym szczycie. Nagle jednak wszystko się skończyło.
Cała Polska była wstrząśnięta. Anna Jantar odeszła tragicznie
27 grudnia 1979 roku Anna Jantar wyruszyła w trasę koncertową do Stanów Zjednoczonych. Na początku 1980 roku grała koncerty dla Polonii. 12 marca wystąpiła w klubie "Zodiac" znajdującym się w New Jersey. Okazało się, że był to jej ostatni występ.
Zobacz także: Historyczny koncert Zbigniewa Wodeckiego. Wtedy nawet młodzież oszalała na jego punkcie!
Anna Jantar wracała do Polski 14 marca 1980 roku. Leciała samolotem "Mikołaj Kopernik" z Nowego Jorku do Warszawy. Maszyna rozbiła się przy próbie lądowania na Okęciu. W katastrofie zginęło 77 pasażerów i 10 członków załogi. Później ustalono, że przyczyną było zniszczenie turbiny lewego, wewnętrznego silnika.
Córka artystki odwiedziła miejsce katastrofy po 39 latach
Katastrofa samolotu i śmierć Anny Jantar była wstrząsająca dla całego kraju. Na jej pogrzebie zjawiło się ok. 40 tysięcy osób. Piosenkarka spoczęła na cmentarzu Wawrzyszewskim w Warszawie. Natalia Kukulska – córka artystki – miała w momencie jej śmierci zaledwie 4 lata.
Od tragedii musiało minąć 39 lat, aż Natalia Kukulska zdecydowała się odwiedzić miejsce katastrofy. W 2019 roku podzieliła się refleksjami na ten temat w mediach społecznościowych. Piosenkarka napisała wówczas:
Kiedyś to musiało nastąpić. Dziś po raz pierwszy odważyłam się pojechałać na miejsce katastrofy samolotu, w którym zginęła moja mama. Miejsce to jest upamiętnione pomnikami ofiar i muralem, na którym widnieje portret mojej mamy i kapitana Pawła Lipowczana.[instagram]
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!