Mogła być legendą teatru. Zapamiętano ją jako niewierną i "demoniczną"
Irena Solska, a właściwie Karolina Flora Solska, onieśmielała nadwiślańskich artystów i nie mogła opędzić się od adoratorów. Przyszła na świat 27 października 1877 roku w warszawskiej rodzinie Tytusa Mieczysława Poświka i malarki Bronisławy z Bierzyńskich. Późniejsza legenda teatralna wychowywała się w otoczeniu sztuki. Pod czujnym okiem matki uczyła się malarstwa, a następnie stawiała pierwsze kroki na scenie pod kierunkiem Bolesława Leszczyńskiego.
W drugiej połowie lat 90. XIX wieku zadebiutowała w sztuce "Hrabia Rene" na deskach teatru łódzkiego. Zaś od 1986 do 1919 roku była aktorką Teatru Miejskiego w Krakowie. Wprawdzie Irena Solska marzyła głównie o wielkiej, międzynarodowej karierze, ale w międzyczasie nie stroniła od rozlicznych romansów. Bez pamięci zakochała się w Ludwiku Solskim, reżyserze i dyrektorze krakowskiej instytucji.
Zakochani stanęli przed ślubnym kobiercem w 1899 roku. Sielanka jednak nie trwała długo, Irena Solska nie dała się bowiem "usidlić" w domowym zaciszu. Pomimo małżeńskiej przysięgi wchodziła w coraz to kolejne relacje romantyczne. Rudowłosa piękność fascynowała najwybitniejszych polskich artystów. Portretowali ją między innymi Leon Wyczółkowski, Jacek Malczewski, Stanisław Wyspiański, a także Wojciech Kossak. Doczekała się również dzieła, zatytułowanego "Pani Akne jest ciężkostrawna", spod rąk Stanisława Ignacego Witkiewicza.
Zobacz także: Stworzyła dla Anny German największe przeboje. „Najlepszy okres w karierze”
Irena Solska rozkochała w sobie Stanisława Ignacego Witkiewicza
Wszystko wskazuje na to, że 23-letni student malarstwa ASP przepadł bez pamięci, zakochując się w starszej o osiem lat Irenie Solskiej. Para poznała się podczas jednego z kabaretów w Zielonym Baloniku w 1908 roku, a ich wzajemna fascynacja prędko przerodziła się w płomienny romans. Relacji sprzeciwiał się ojciec malarza. O niewiernej żonie Solskiego krążyły skandalizujące historie. Wbrew sprzeciwom rodzica, młody Stanisław postanowił poprosić o rękę ukochaną.
Ostatecznie do małżeństwa nie doszło. Natomiast Witkacy zdawał się nigdy nie zapomnieć o wielkim uczuciu, które łączyło go z Ireną Solską. Wszechogarniająca rozpacz i doświadczenie złamanego serca wywarły na studencie ogromny wpływ. W efekcie powstała pierwsza powieść Witkiewicza "622 upadki Bunga, czyli demoniczna kobieta", w której upamiętnił Irenę Solską jako Akne Montecalfi, wcielenie zła całego świata.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!