Miała bardzo silne przeczucie. Halina Frąckowiak szczerze o śmierci Anny Jantar
14 marca 1980 roku zapisał się ciemnymi głoskami na kartach historii polskiej muzyki. Tego dnia odeszła jedna z największych gwiazd krajowej estrady — Anna Jantar. Choć od tragicznej śmierci 30-latki minęły już cztery dekady, rodacy wciąż nie potrafią pogodzić się ze stratą wybitnej artystki. Jedną z najbliższych przyjaciółek gwiazdy była Halina Frąckowiak. Piosenkarka opowiedziała o osobistych odczuciach, jakie towarzyszyły jej podczas feralnego lotu.
Niesnaski w małżeństwie Kukulskich. Dzień powrotu artystki okazał się feralny
W 1980 roku Anna Jantar przebywała w Stanach Zjednoczonych, gdzie odbywała kilkumiesięczne tournée. Artystka bardzo tęskniła za domem, mężem i ukochaną córeczką. Bardzo chciała zdążyć na urodziny Natalii, która była jej oczkiem w głowie. Niestety los zgotował im nieoczekiwane — nie było dane im się więcej spotkać.
Samolot Ił-62 "Mikołaj Kopernik", którym podróżowała piosenkarka, uległ awarii. W jej wyniku wydarzyła się katastrofa, w której zginęło 77 osób. Śmierć pasażerów odbiła się szerokim echem w kraju i za granicą. Polacy pogrążyli się w żałobie i nie mogli uwierzyć, że odeszła także ich ukochana gwiazda estrady — Anna Jantar.
Zobacz także: Maryla Rodowicz i Seweryn Krajewski wyruszyli za ocean. Nie tego się spodziewali
Następnie opinię publiczną zalały niepokojące doniesienia o prywatnym życiu pogrążonych w rozpaczy Kukulskich. Po czasie wyszło na jaw, że w małżeństwie Anny i Jarosława nie układało się najlepiej. Informacje te potwierdził także Andrzej Kosmala, który był bliskim współpracownikiem piosenkarki.
Po śmierci artystki wszystko rozsypało się jak domek z kart. Zaogniły się także rodzinne nieporozumienia. Atmosferę podgrzała także nowa partnerka Jarosława Kukulskiego, Monika Borys, która nie potrafiła porozumieć się z 12-letnią Natalią. Gdy kobieta została żoną tekściarza i urodziła mu syna, dochodziło do wielu spięć. Potwierdziła to między innymi bliska przyjaciółka rodziny, Irena Jarocka.
Jestem obok tej całej farsy. Ogólnie w zespole sympatycznie, tylko Kukulscy nie mogą sobie miejsca znaleźć — wieczne zazdrości o Jarka Moniki i Natalki — pisała artystka w trakcie tournée po USA w listach, których fragmenty opublikowano w książce "Nie wrócą te lata. Autobiografia i listy do męża".
Tragiczna śmierć Anny Jantar. Poruszające wyznanie Haliny Frąckowiak
Teraz w temacie śmierci przyjaciółki otworzyła się także Halina Frąckowiak. Artystka rzuciła zupełnie nową perspektywę na wydarzenia, które miały miejsce w 1980 roku. W najnowszym wywiadzie dla "Złotej Sceny" piosenkarka opowiedziała o osobistych przeżyciach z tych trudnych dni. Druzgocąca informacja o tragedii bardzo nią wstrząsnęła.
[Ania] wyjechała do Stanów, a przed tym widziałam się z nią jeszcze w klubie Stodoła, gdzie było wielkie pożegnanie. Potem czekałam na nią — wyznała Halina Frąckowiak w rozmowie ze Złotą Sceną.
Artystka bardzo tęskniła za przyjaciółką i nie mogła doczekać się jej powrotu do Polski. Feralnego dnia telefonowała do domu Kukulskich, by zapytać o lot Anny Jantar. Nie zastała jednak żadnego domownika. Kiedy połączenie odebrała sąsiadka, piosenkarka miała złe przeczucia. Wkrótce okazało się, że intuicja jej nie zawiodła.
Odebrała sąsiadka telefon i mówi: "Pani Halinko, a właśnie wyjechali Jarek z Natalką po Anię na lotnisko". Byłam wcześniej nad Zalewem Szczecińskim i bardzo dziwnie się czułam. Myślę sobie: "No nie Ania leci, ale te rybitwy jakoś takie rozwrzeszczane były". Czułam się nieswojo. W każdym razie wracając już stamtąd dowiedziałam się od Zosi Framer, że samolot z Chicago spadł i rozbił się. W taki sposób dowiedziałam się o tym - zdradziła po latach Halina Frąckowiak w tym samym wywiadzie.
Choć bolesne wydarzenie odcisnęło się piętnem na życiu Haliny Frąckowiak i rodziny Kukulskich, nie zerwali jednak relacji. Przeciwnie - Jarosław Kukulski związał się z artystką na ścieżce zawodowej i napisał dla niej kilka utworów.
Jarek nigdy nie pisał dla mnie piosenek wcześniej. Zwrócił się do mnie, żebym śpiewała jego utwory. Pierwszym z nich był utwór pt. "Anna już tu nie mieszka" - wyznała artystka w tej samej rozmowie dla Złotej Sceny.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!