Maryla Rodowicz wspomina Gabrielę Kownacką. Te słowa zaskakują
Gabriela Kownacka przez lata błyszczała na ekranie dzięki swojemu talentowi aktorskiemu oraz nieprzeciętnej urodzie. Ceniona aktorka zmarła w 2010 r. w wieku 58 lat. Jakiś czas temu gwiazdę wspominała koleżanka z planu "Rodziny zastępczej", Maryla Rodowicz. Jej słowa były zaskakujące.
Gabriela Kownacka była absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. Na srebrnym ekranie debiutowała jeszcze w trakcie pierwszego roku studiów, w 1972 r., w "Weselu" Andrzeja Wajdy. Szybko zaczęła grać również w teatrze oraz w Teatrze Telewizji.
Dużą rozpoznawalność i uznanie przyniosły jej m.in. role w filmach "Trędowata" i "Hallo Szpicbródka", a także w serialach "Matki, żony i kochanki" oraz "Rodzina zastępcza".
W tej ostatniej produkcji występowała w latach 1999-2008. Jako Anna Kwiatkowska zdobyła serca milionów Polaków. Niestety od 2004 r. aktorka mierzyła się z nowotworem piersi. Po paru miesiącach leczenia choroba była w reemisji i Gabriela Kownacka wróciła na plan. Jednak w 2008 r. doszło do nawrotu, co ostatecznie zakończyło jej udział w kultowym serialu. Gwiazda zmarła 30 listopada 2010 r.
Zobacz także: Śpiewała „Gdy mi ciebie zabraknie”. Urodziła się w Tokio, odeszła tragicznie
Maryla Rodowicz szczerze o Gabrieli Kownackiej
Gabriela Kownacka w "Rodzinie zastępczej" grała poukładaną, przyziemną, otwartą i serdeczną żonę, matkę piątki dzieci, siostrę oraz sąsiadkę. A jak aktorkę zapamiętała jej serialowa siostra, Maryla Rodowicz?
Okazuje się, że poza kamerami nie były bardzo zżyte. Wszystko dlatego, że słynna piosenkarka... krępowała się w obecności Kownackiej z powodu aury wokół aktorki. W rozmowie z "Pomponikiem" "królowa polskiej estrady" wyznała otwarcie:
Gabrysia? Była wyniosła. To była taka dama. Jak Gabrysia pojawiała się na planie, to wszyscy mężczyźni się w nią wpatrywali. Była piękną kobietą, ale mnie onieśmielała. [...] Ja naprawdę nie wiedziałam, jak się kręci serial. To są różne, duże przestoje, przerwy, zmiana świateł, ustawienie planu. Ja nie wiedziałam, jak do niej zagadać, bo się wstydziłam. "Boże, taka dama, co ja jej mogę powiedzieć?". Do końca wzbudzała we mnie takie uczucia: byłam zawstydzona.
W tej samej rozmowie Maryla Rodowicz zastrzegła, że na planie "Rodziny zastępczej" miała wiele wpadek i – jako naturszczyk – dopiero "uczyła się grać". Lubiła podglądać pracę Piotra Fronczewskiego. Określiła go jako "genialnego aktora".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!