Maria Koterbska śpiewała hit lat 50. Polski przebój był słuchany w kosmosie!

2 min. czytania
13.07.2024 07:00
Zareaguj Reakcja
Maria Koterbska rozkochała w sobie Polaków m.in. za sprawą przeboju "Wrocławska piosenka". Historia tego utworu jest naprawdę zaskakująca.
|
fot. Maria koterbska. wikimedia/Edward Hartwig (1909-2003)/domena publiczna

Maria Koterbska była jedną z artystek, które błyszczały najjaśniej na polskiej scenie muzycznej w latach 50. i 60. To jej głos słyszymy, kiedy przypominamy sobie takie piosenki jak "Serduszko puka w rytmie cza cza", "Augustowskie noce", "Karuzela", "Parasolki", "Brzydula i rudzielec" czy "Wrocławska piosenka".

Tak Maria Koterbska stała się gwiazdą

Maria Koterbska przyszła na świat w 1924 r. w Bielsku-Białej. Debiutowała u schyłku lat 40. Rozgłos zapewniły jej już w latach 50. występy podczas audycji "Melodie świata" w Radiu Katowice, a potem występy w Teatrze Satyryków w Krakowie.

To dzięki temu w połowie tamtej dekady zmieniła klimat z jazzowego na piosenkę aktorską. Wtedy też podjęła współpracę z kompozytorem i aranżerem Jerzym Haraldem. To zaowocowało wieloma przebojami.

Zobacz także: Bogusław Kaczyński i Irena Dziedzic. Konflikt, którym żył PRL

"Wrocławska piosenka" zawładnęła sercami Polaków

Rzeczony Jerzy Harald skomponował również muzykę do "Wrocławskiej piosenki". Za tekst odpowiadała jego żona, Krystyna Wnukowska. Razem stworzyli tego walczyka w zaledwie dwa dni w 1952 r.

Co ciekawe, wcześniej nigdy nie byli we Wrocławiu. Do napisania piosenki natchnęła ich rozmowa z Józefem Majchrzakiem, pracownikiem wrocławskiej rozgłośni Polskiego Radia. Opowiedział im o tym mieście i stwierdził, że marzyło mu się, żeby powstał o Wrocławiu utwór.

Pierwotnie utwór wykonywała żona Majchrzaka, Wiktoria Zającówna. Jednak dopiero, kiedy ok. 1954 r. zasiliła on repertuar Marii Koterbskiej, stał się prawdziwym ogólnopolskim hitem. Jego premierowe wykonanie miało miejsce podczas koncertu orkiestry Haralda w Hali Ludowej.

Co prawda, główne związki Koterbskiej z Wrocławiem, powstały właśnie przez ten klasyk. Stały się jednak silne. To w wykonaniu tej artystki rzeczony utwór ukochali sobie wrocławscy tramwajarze. Uznali go wręcz za swój hymn. Po latach, imieniem Marii Koterskiej nazwano pierwszy w tamtym mieście tramwaj Moderus Gamma. Dodatkowo przy ul. Teatralnej 26 powstał mural autorstwa duetu "Czary-Mury", który przedstawiał niebieski tramwaj i piosenkarkę.

Głos Marii Koterbskiej we "Wrocławskiej piosence" usłyszał też Mirosław Hermaszewski na pokładzie statku kosmicznego Sojuz 30 w 1978 r. Tym samym przebój "znalazł się" w kosmosie. Pierwszy polski astronauta wyznał w dokumencie "Powrót Wrocławskiej Piosenki", że uznał go za "piękny". Jeszcze wiele razy wraz z resztą załogi słuchał go podczas ośmiodniowej podróży dookoła Ziemi.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!