Maria Koterbska była "królową swinga". "Dostałam tylko trochę talentu"
Maria Koterbska przyszła na świat w muzycznej rodzinie. Debiutowała, gdy miała 25 lat, w sylwestrowy wieczór na przełomie 1949 i 1950 roku.
To właśnie ta noc na zawsze odmieniła jej życie. Wystąpiła wtedy w programie Teatru imienia Stanisława Wyspiańskiego pod tytułem „Studenci i aktorzy na odbudowę Warszawy”. Jej występ zachwycił wszystkich i krótko po nim na Marię Koterbską posypało się wiele scenicznych propozycji.
Jej kariera szybko nabierała tempa. W latach 50. i 60. była jedną z najpopularniejszych piosenkarek. Utwory takie jak „Karuzela”, „Do grającej szafy grosik wrzuć” czy też „Serduszko puka w rytmie cza-cza” wkrótce nuciła cała Polska. Tak potoczyła się historia Marii Koterbskiej.
Zobacz także: Ryszard Rynkowski zainwestował w biznes. „To moja emerytura”
Noc, która odmieniła życie Marii Koterbskiej
Noc sylwestrowa, która zapoczątkowała zmiany w życiu Marii Koterbskiej, przyczyniła się do jej późniejszej kariery. W połowie 50. wokalistka występowała w Teatrze Satyryków w Krakowie. Tam musiała nauczyć się nieco innej formy śpiewu. Zamiast jazzu Koterbska musiała wejść w tryb piosenki aktorskiej, co wymagało nieco innego operowania głosem. To właśnie wtedy powstała jedna z popularniejszych piosenek wokalistki „Wio koniku”.
Nic nie spadło mi z nieba. Dostałam tylko trochę talentu. A to nie wystarczy, żeby osiągnąć sukces. Trzeba pracować i stale się uczyć – miała mówić cytowana przez "Vivę" wokalistka.
Z biegiem czasu Maria Koterbska regularnie gościła już na wielkich scenach w całej Polsce. Kolejne piosenki „Karuzela”, „Do grającej szafy grosik wrzuć” czy „Serduszko puka w rytmie cza-cza” szybko zyskiwały sympatię słuchaczy, co jeszcze bardziej napędzało karierę młodej wokalistki.
Zobacz także: Grażyna Szapołowska miała wielu adoratorów. Ten gwiazdor stracił dla niej głowę
Maria Koterbska – "królowa swinga"
Największy okres popularności artystki przypada na lata 60. i 70. Wtedy też Maria Koterbska została okrzyknięta "królową swinga", jednak sama miała nie przepadać za tym określeniem. Uchodziła za spontaniczną i żywiołową, co idealnie znajdywało odzwierciedlenie w jej utworach. Podkreślała, że uwielbia swój zawód. Idealnie zresztą można było to zauważyć na koncertach. Marię Koterbską rozpierała niesamowita energia.
Zobacz także: Gwiazda serialu „Ranczo” z dużym wyróżnieniem. Dołączyła do zaszczytnego grona
Kochałam to, co robiłam. Kochałam swój zawód, gdy wychodziłam na scenę i widziałam uśmiechniętych ludzi, to czułam, że ogarniam ich wszystkich swoją czułością. Że ich wszystkich przytulam. Ich życzliwość sprawiała, że zapominałam o stresie – mówiła Maria Koterbska w rozmowie z Katarzyną Górną-Oremus dla Kroniki Beskidzkiej.
Na swoje 95 urodziny, Maria Koterbska życzyła sobie przede wszystkim zdrowia. Kobieta niestety zmagała się już wtedy z chorobą nowotworową. Zmarła 18 stycznia 2021 roku.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!