"Lalka" z nową ekranizacją. Beata Tyszkiewicz przerwała milczenie

2 min. czytania
30.07.2024 07:58
Zareaguj Reakcja
Niebawem "Lalka" Bolesława Prusa doczeka się kolejnej adaptacji. Jak na ten pomysł zapatruje się Beta Tyszkiewicz, gwiazda pierwszej ekranizacji tej powieści z 1968 r.?
|
fot. Beata Tyszkiewicz. wikimedia/Fryta 73/CC-BY-SA-2.0/autor nieznany/domena publiczna

Społeczno-obyczajowa powieść Bolesława Prusa pt. "Lalka" to absolutny klasyk. W formie książkowej została premierowo wydana w 1890 r. Trzy lata wcześniej debiutowała we fragmentach na łamach "Kuriera Codziennego". Zekranizowana została po raz pierwszy (jako film) w 1968 r. za sprawą Wojciecha Hasa. Rolami Stanisława Wokulskiego i Izabeli Łęckiej zapisali się tam Mariusz Dmochowski i Beata Tyszkiewicz.

Pokaźny budżet nie przełożył się na przychylność polskich krytyków, którzy zarzucali scenarzystom zbyt duże odejście od pierwowzoru literackiego. Pomimo tego, branża, krytycy zagraniczni i widzowie mieli odmienne zdanie i sprawili, że obecnie adaptacja ta jest uznawana za kultową.

Dziewięć lat po filmie na zlecenie TVP nakręcono serial "Lalka". Produkcja Ryszarda Bera z Jerzym Kamasem i Małgorzatą Braunek w rolach głównych została doceniona za lepsze odwzorowanie wydarzeń z powieści, ale skrytykowana za gorsze aspekty wizualne. Jednak spotkała się z popularnością wśród widzów.

Zobacz także: Tak wyglądał pierwowzór słynnego Reksia. To wcale nie był samczyk!

Kolejna adaptacja słynnej powieści Prusa

Teraz, po dekadach, "Lalka” zostanie zekranizowana po raz trzeci ogólnie, a po raz drugi – jako film. Jak niedawno informował portal Filmweb, adaptacją powieści zajmie się Maciej Kawalski ("Niebezpieczni dżentelmeni", "Mały zgon"), a produkcją – Radosław Drabik ("Planeta singli").

Zdjęcia zaplanowano na kolejny rok, a premierę – na 2026 r. Teraz twórcy szukają swojej wymarzonej obsady. Na razie nie podano więcej szczegółów.

Beata Tyszkiewicz o nowej ekranizacji "Lalki"

"Lalka" z 1968 r. to teraz obraz kultowy. Stąd niektórzy fani mają problem z wyobrażeniem sobie w roli Izabeli Łęckiej kogoś innego niż Beata Tyszkiewicz. Co wspomniana wybitna aktorka myśli o nowej adaptacji powieści Bolesława Prusa? Spytał ją o to serwis Plotek.

85-latka przyznała, że "to nie jej zadanie", by wskazywać, kto powinien się wcielić tym razem w rolę obiektu uczuć Wokulskiego. Dodała jednak szybko, że nie ma nic przeciwko kolejnej ekranizacji "Lalki". Wręcz przeciwnie. 

Serdeczności (...). Jestem ciekawa nowej ekranizacji i na pewno ją chętnie obejrzę – skwitowała.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!