Która krakowska szopka okazała się najpiękniejsza? Odpowiedź w audycji "Polskie tradycje w Radiu Pogoda"
- Krakowskie szopki bożonarodzeniowe mają bardzo długą tradycję.
- Na przestrzeni lat szopki wzbogacane były o kolejne elementy, a ich twórcy szukali coraz to nowszych nowatorskich rozwiązań.
- Największe z nich mogą osiągać nawet kilka metrów. Z tego tytułu przysparzają nieco problemów.
W programie "Polskie tradycje w Radiu Pogoda" Asia Kruk spotka się z Małgorzatą Niehaj, kustoszem Muzeum Krakowa oraz organizatorką konkursu na najpiękniejszą szopkę krakowską. W rozmowie przyjrzymy się nie tylko tym najbardziej zjawiskowym pracom, ale poznamy także ich historię.
Ta wspaniała tradycja okazuje się jednym z najlepszych sposobów, aby pokazać swoją przynależność oraz przywiązanie do miasta. Audycji będzie można posłuchać na antenie Radia Pogoda już w drugi dzień świąt 26 grudnia od godziny 10:00.
Cudowne szopki krakowskie i ich piękna historia
Szopki bożonarodzeniowe na przestrzeni wielu lat ewoluowały. Od pierwszych prostych dzieł przeszły długą drogę, w trakcie której zdobione były coraz bardziej wymyślnymi dodatkami. W pewnym momencie ten przepych postanowił ukrócić jeden z biskupów.
Prezentowano szopki statyczne, a wokół sceny Bożego Narodzenia narastało coraz więcej tradycyjnych postaci i tych Misteriów Bożego Narodzenia, które coraz bardziej się rozwijały. Z czasem one były tak radosne, nawet rubaszne, bo tyle postaci świeckich było, że jeden z biskupów zakazał w kościele takiej formy wystawiania Misterium Bożego Narodzenia. I wtedy szopki wyszły na zewnątrz – mówi Małgorzata Niehaj w rozmowie z Asią Kruk.
Zobacz także: Ten film zapewnił jej sławę w całej Polce. Nagle zrezygnowała z kariery
Nowatorstwo to jeden z najważniejszych kryteriów podczas konkursu krakowskich szopek. Dlatego też na wystawach można podziwiać te z wieloma elementami, ruchome, świecące, największe czy najmniejsze z nich.
Była kiedyś szopka w wysokości 5 m 1 cm. Musieliśmy wszystkie jej podstawy wyrzucić i szukać sali, gdzie się zmieści na szerokość. Teraz mamy wyższe sale, wtedy to było na parterze sale wystaw czasowych, więc oczywiście była montowana w kawałkach. To była szopka rodziny Markowskich, która potem długo była prezentowana u Franciszkanów nawet przez cały rok na krużgankach w jednej z kaplic, więc to była taka największa szopka – opowiada kustosz Muzeum Krakowa.
Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!