Jarmark bożonarodzeniowy drive-thru w Niemczech
Niemcy: Kiedy lockdown zamyka wszystkich w domach, niektórzy starają się znaleźć sposób na przywrócenie choćby namiastki "starej" atmosfery. Sprawdź, jak w niemieckim mieście Landshut zorganizowano jarmark bożonarodzeniowy.
Jarmarki bożonarodzeniowe w Niemczech to uwielbiana przez tamtejszych mieszkańców tradycja. Przed świętami w całym kraju powstaje ponad 2,5 tysiąca jarmarków, w których zakupy robią miliony odwiedzających.
Z powodu pandemii koronawirusa większość bożonarodzeniowych jarmarków w Niemczech w tym roku będzie jednak zamknięta. Nie odbędzie się nawet słynny na cały świat „Christkindlesmarkt” w Norymberdze, który odwiedzały nawet dwa miliony ludzi.
Jarmark bożonarodzeniowy w samochodach
Znaleźli się jednak przedsiębiorcy, którzy próbują znaleźć wyjście nawet z tej trudnej sytuacji. W miejscowości Landshut, położonej około 60 km od Monachium, otwarto jarmark bożonarodzeniowy, w którym klienci mogą korzystać z oferty, nie wysiadając z samochodu. Stoiska handlowe znajdują się wzdłuż jezdni i dokonują zakupów wprost z aut. Postarano się nawet o sztuczny śnieg, sypiący się na auta odwiedzających imprezę.
„Poligonem doświadczalnym” dla tego typu wydarzenia był festiwal folkowy „Dult” sprzed pięciu miesięcy, który odbył się właśnie w tej formie. Jak powiedział w czwartek organizator tamtej imprezy, Patrick Schmidt:
„To był spontaniczny pomysł, spowodowany drugim lockdownem. Uznałem, że skoro [festiwal] Dult w stylu drive-in się sprawdził, to czemu również nie zorganizować jarmarku bożonarodzeniowego w tej formie?”
Jak przekonuje Schmidt, tu nie chodzi o sprzedaż okolicznościowych specjałów. Dla niego liczy się doświadczenie świątecznego jarmarku, za którym wszyscy tęsknią. Zdradził też, czego będzie sobie życzył na święta:
„Moim największym marzeniem na Boże Narodzenie jest, żeby koronawirus w końcu został opanowany tak, żeby przyszły rok był normalny choćby w połowie”.