Jan Englert ujawnił prawdę. To obiecał pierwszej żonie
Jan Englert to jeden z najbardziej znanych i cenionych gwiazdorów polskiego kina. Aktor ma na swoim koncie wiele wyjątkowych ról, za które pokochały go miliony Polaków. Prywatnie także wiedzie szczęśliwe życie u boku ukochanej żony Beaty Ścibakówny. Małżeństwo artystów trwa już niemal 30 lat! Niewielu wie jednak, że to nie z tą aktorką pierwszy raz stanął na ślubnym kobiercu.
Kontrowersje wokół związku artysty. Tak podpadł opinii publicznej Jan Englert
Jan Englert wywołał niemały skandal gdy postanowił związać się z młodszą studentką Beatą Ścibakówną. Opinia publiczna wydała ostry werdykt. Plotkowano, że poważnemu profesorowi nie przystoi związek z uczennicą. Następnie przyszedł czas na dalsze kontrowersje.
Zakochanym wytknięto także różnicę wieku oraz rozkręcanie kariery w wymowny sposób... Nikt nie zwracał uwagi na to, że Beata Ścibakówna sama pracuje na własną markę osobistą.
Od początku mojego związku z Janem Englertem przez jakieś 15 lat dostawałam anonimy. Anonimy, listy, których litery były wycinane z gazet. Teraz żałuję, że je wyrzuciłam, bo miałabym dowód i wątpliwą "pamiątkę". Otrzymywałam je nawet, jak już byliśmy małżeństwem, a na świecie była nasza córka Helena - zdradziła aktorka w rozmowie dla cozatydzien.tvn.pl.
Zobacz także: Artur Barciś jest z żoną od 40 lat. Niesamowite, gdzie się poznali!
To aktor obiecał pierwszej żonie
Nieliczni pamiętają, że Jan Englert był już w przeszłości żonaty. Pierwsza żona artysty to Barbara Sołtysik, która także jest aktorką. Młodsi widzowie mogą kojarzyć ją z roli w serialu "Barwy szczęścia", jednak na uwagę zasługują także takie kreacje jak te w "Trójkącie Bermudzkim", "Poślizgu", "Dniu oczyszczenia", czy "Akcji pod Arsenałem".
Pierwsze małżeństwo aktora, trwało 33 lata. Para doczekała się trojga pociech: Małgorzaty, Katarzyny i Tomasza. Aktorzy uchodzili za wyjątkowo dobraną i szczęśliwą parę. Nie stronili od wywiadów i chętnie udzielali się w mediach. Choć wielu nie mogło w to uwierzyć, po latach wyszło na jaw, że prawda była zgoła inna.
Teraz Jan Englert postanowił zdradzić co nieco o swej przeszłości i raz na zawsze uciąć spekulacje. Okazało się, że artyści byli ze sobą jedynie "na papierze". Mieli ku temu bardzo dobry powód, który opierał się na obustronnych uzgodnieniach.
Umówiliśmy się z żoną, że nie rozstaniemy się, dopóki dzieci nie będą dorosłe. I tak się stało. Nie przeszkodziło to wszystkim mediom pisać, że "zostawił żonę z trojgiem dzieci". Moje dzieci miały już wtedy 20 lat, więc nie były dziećmi - podkreślił Jan Englert w wywiadzie z Marcinem Prokopem.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!