Jaka jest pojemność magazynów gazu w Polsce? Czy mamy wystarczające rezerwy gazu w Polsce? [Wyjaśniamy]
Dowiedz się, jakie są rezerwy gazu w Polsce i czy zakręcony gaz jest czymś, czego powinniśmy się obawiać? Wyjaśniamy, czy powinniśmy się obawiać odcięcia dostaw surowca z Rosji.
We wtorek Rosja odcięła gaz Polsce oraz Bułgarii, ponieważ te kraje odmówiły zapłaty za surowiec w rublach, jak żądał tego zbrodniarz wojenny Władimir Putin. W związku z powyższym warto przyjrzeć się temu, jak wpłynie to na nasz rynek energii i czy jesteśmy w stanie zdobyć z innych źródeł wystarczającą ilość gazu.
Komu Rosja zakręciła gaz?
We wtorek odcięto dostawy tego paliwa do Polski i Bułgarii. Niewykluczone, że również inne kraje, które nie zgodzą się na rosyjski dyktat ws. płatności również mogą się spodziewać podobnego działania. Zasygnalizował to przewodniczący izby niższej rosyjskiego parlamentu Wiaczesław Wołodin, który na komunikatorze Telegram napisał, że Rosja tak samo powinna postąpić z innymi „nieprzyjaznymi krajami”.
Jakie są rezerwy gazu w Polsce?
Nasz kraj dysponuje magazynami o łącznej pojemności 3,174 m³. Roczne zużycie gazu w Polsce wynosi około 20 mld m³. Na wtorkowej konferencji prasowej minister klimatu i środowiska Anna Moskwa zapewniła, że nasz kraj „posiada niezbędne rezerwy gazu oraz źródła dostaw, które chronią nasze bezpieczeństwo, bo od lat skutecznie uniezależnialiśmy się od Rosji. Nasze magazyny są napełnione w 76%. Nie zabraknie gazu w polskich domach”. Oznacza to, że magazyny gazu w Polsce są w stanie – przy czarnym scenariuszu całkowitego odcięcia i korzystania tylko ze zmagazynowanej energii i takim wypełnieniu magazynów – zapewnić Polakom gaz na około dwa miesiące.
Gaz dla Polski z innych źródeł
Na szczęście nasz kraj już od dłuższego czasu dywersyfikuje źródła dostaw tego surowca. Dzięki terminalowi w Świnoujściu importujemy już gaz skroplony LNG a do końca tego roku ma zostać uruchomiony gazociąg Baltic Pipe z Norwegii. Jak wyjaśniła minister Moskwa, dostawy LNG cały czas rosną i w tym roku mogą wynieść ok. 50 dostaw. Polska i tak nie planowała już przedłużać umowy z Rosjanami, więc zakręcony gaz, w obliczu kończącego się już sezonu grzewczego, nadchodzącego lata (i w związku z tym mniejszego zużycia surowca) i rychłe uruchomienie gazociągu powinny pozwolić nam w pełni uniezależnić się od rosyjskich dostaw.
Czytaj też:
-
Dlaczego Rosja zaatakowała Ukrainę?