Irena Santor zmieniła nazwisko. "Z krzywdą dla jednej i drugiej"
Irena Santor już 9 grudnia będzie obchodziła 90. urodziny. Ma za sobą aż siedem dekad kariery. W ciągu nich stała się legendą polskiej muzyki za sprawą swoich porywających wykonań takich utworów, jak "Powrócisz tu", "Już nie ma dzikich plaż", "Embarras" czy "Tych lat nie odda nikt".
Piosenkarka od ponad trzech lat jest na emeryturze. Nie unika jednak publicznych wystąpień i wywiadów. Przeciwnie. Często rozmawia z mediami. Ostatnio pojawiła się w podcaście Anny Jurksztowicz "Złota scena".
Irena Santor o swoim prawdziwym nazwisku
Artystka znana jest wszystkim Polakom jako Irena Santor. Jednak przyszła na świat jako Irena Wiśniewska. Nazwisko zmieniła w 1956 r., kiedy w wieku 24 lat wyszła za koncertmistrza i pierwszego skrzypka Orkiestry Polskiego Radia i Telewizji – Stanisława Santora.
Zobacz także: Nowa wersja „Wielkiej wody” Maryli Rodowicz. Ten duet elektryzuje!
Czemu wokalistka nie chciała występować dalej pod swoim nazwiskiem? Jak powiedziała w podcaście Anny Jurksztowicz, zmieniła je z powodu aktorki Ewy Wiśniewskiej.
Na scenie w Warszawie była już Ewa Wiśniewska, aktorka, bardzo znana, więc chodziło o to, żeby nie używać tego samego nazwiska. Bo to będzie z krzywdą dla jednej i drugiej. Wobec tego Staś mi użyczył swojego nazwiska. Santor to brzmi tak trochę jak pseudonim, prawda? A jest prawdziwym nazwiskiem! A to dar od Stasia – wspominała.
Małżeństwo gwiazdy
Irena Santor była żoną Stanisława Santora przez dziewiętnaście lat. Nawet kiedy się rozstali, mieli ze sobą przyjacielskie relacje. Pozostawali w nich do 1999 r., a więc do samej śmierci muzyka.
Jeszcze na początku ich małżeństwa, w lutym 1959 r., na świat przyszła ich córka. Niestety zaledwie dwa dni później dziecko zmarło. Gwiazda wyjawiła ten fakt dopiero w 2021 r. W rozmowie z "Dobrym tygodniem" podkreślała, że tak długo ukrywała ten fakt, bo to "bardzo intymna historia i prywatna sprawa".
Nieco więcej światła na tę kwestię rzucono w niedawno wydanej biografii Ireny Santor "Tych lat nie odda nikt". Na łamach książki Violetta Zakrzewska, której matka poznała artystkę jeszcze w czasach szkolnych, zdradziła:
.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!