Irena Santor oceniła młodych artystów. Dosadne słowa

2 min. czytania
11.09.2024 07:29
Zareaguj Reakcja
Irena Santor to żywa legenda określana mianem "pierwszej damy polskiej piosenki". A co 89-letnia piosenkarka sądzi o młodych artystach? Jej odpowiedź może zaskoczyć.
|
fot. Irena Santor. Wojciech Olkusnik / East News

Irena Santor ma za sobą imponujące siedem dekad kariery. W tym czasie zapisała się w annałach polskiej muzyki wykonaniami choćby takich utworów jak "Już nie ma dzikich plaż", "Tych lat nie odda nikt", "Powrócisz tu" czy "Embarras".

Gwiazda na emeryturze

Irena Santor jest od trzech lat na emeryturze, chociaż okazjonalnie można zobaczyć ją na różnych wydarzeniach. Parę miesięcy temu w rozmowie z "Vivą!" nie kryła, że "tęskni za śpiewaniem".

Jednocześnie zastrzegła, że chętnie śledzi to, co do zaoferowania mają młodsi koledzy z muzycznego świata.

– wskazała.

Zobacz także: To był wielki przebój lat 70. Breakout kończył nim koncerty

Irena Santor wprost o młodszych artystach

Powstaje więc pytanie o to, co Irena Santor sądzi o młodszych pokoleniach artystów. O to zapytał ją ostatnio "Fakt". Nie owijała w bawełnę. Stwierdziła, że ona sama "miała szczęście do piosenek i trafiała na fantastycznych kompozytorów i tekściarzy". Oceniła przy tym, że tendencja młodych artystów do nieposiłkowania się tekstami profesjonalnych tekściarzy jest "wadą".

Według gwiazdy robienie wszystkiego samemu powoduje, że poszczególne elementy tracą na jakości.

Dziś niestety często młodzi artyści sami piszą słowa i nie korzystają z tekstów profesjonalnych tekściarzy. To spora wada (...). Młodzież myśli, że przechytrzyła innych. Niektórzy uważają, że można śpiewać, tańczyć, deklamować i pisać. To tak nie działa i nie wpływa dobrze na piosenkę. Rzadko kto udźwignie taki ciężar, no, chyba że jest bardzo utalentowany. Większość śpiewających powinna się jednak podpierać profesjonalistami, którzy specjalizują się w pisaniu. Domyślam się, że młodym chodzi o tantiemy, bo za teksty i muzykę są one największe, ale często odbywa się to ze szkodą dla piosenki – stwierdziła.

Irena Santor uważa, że u młodych artystów dominują piosenki miałkie, "o niczym" i "bez głębi".

Artyści w ten sposób sobie szkodzą, są zarozumiali i zadufani i chyba nie wiedzą, co to jest piosenka. Nie mają pojęcia, czym jest kompozycja – dodała.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!