Halle Berry wyreżyserowała film dla Netflixa

2 min. czytania
01.02.2021 08:03
Zareaguj Reakcja
Halle Berry nakręciła film, w którym zagrała główną rolę. Film „Bruised” dla Netflixa opowiada o zawodniczce MMA walczącej o swoje dziecko.
|
fot. Halle Berry Gage Skidmore/Wikimedia Commons

Halle Berry nakręciła film, w którym zagrała główną rolę. Film „Bruised” dla Netflixa opowiada o zawodniczce MMA walczącej o swoje dziecko.

Zdobywczyni Oscara, Halle Berry, wyreżyserowała film „Bruised” (pol. „posiniaczona”) dla Netflixa, choć z początku w ogóle nie miała takiego zamiaru. Chciała tylko zagrać w nim główną rolę, ale po spotkaniach z wieloma reżyserami doszła do wniosku, że nikt nie podzielał jej wizji, więc sama usiadła w fotelu reżysera.

Zobacz też: Nicolas Cage o historii wulgaryzmów w Netflixie

Wyreżyserowanie tego filmu zasugerował znanej aktorce jej współproducent, Elaine Goldsmith-Thomas. Oboje wcześniej współpracowali przy takich produkcjach jak „Ktoś całkiem obcy”, „Porwany” czy serialu „Extant together”.

Jak powiedziała Halle Berry podczas panelu na festiwalu filmowym w Sundance:

„Nikt nie czuje tego tak, jak ja. Nie mogę sprawić, żeby to ujrzeli, to wszystko jest w mojej głowie. Pamiętam, że przez tydzień nie mogłam zaakceptować, że to jest coś co mogłabym i chciała zrobić. W końcu się zgodziłam i powiedziałam: Dobra, jeśli ty we mnie wierzysz, to i ja w siebie uwierzę”.

Halle Berry w wyreżyserowanym przez siebie filmie gra Jackie Justice – zawodniczkę mieszanych sztuk walki (MMA), która stara się wrócić do rywalizacji, jednocześnie walcząc o prawo do opieki nad dzieckiem.

Halle Berry - aktorka i reżyserka

Aktorka wspomina, że kiedy zaczęła reżyserować film, żałowała, że kiedykolwiek w siebie wątpiła. Jednak jednocześnie granie głównej roli w kręconym przez siebie obrazie sprawiło, że oba wyzwania były jeszcze trudniejsze. Reżyserowanie filmu po raz pierwszy, po 30 latach kariery aktorskiej, było dla 54-latki dużym wyzwaniem. Halle Berry musiała dzielić uwagę między obiema sferami produkcji filmu. Oprócz tych podwójnych obowiązków, musiała też ciężko trenować sztuki walki, żeby wyglądać wiarygodnie na ekranie, więc treningi wypełniały jej całe dnie:

„To była chyba najtrudniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek robiłam, ale bezwzględnie chciałam opowiedzieć tę historię. Musiałam ją z siebie wyrzucić, więc porażka albo poddanie się nigdy nie były opcją” - opowiadała Halle Berry w Sundance.

Postprodukcja w czasach zarazy

Produkcję filmu „Bruised” zakończono jeszcze przed wybuchem pandemii COVID-19, jednak postprodukcji trzeba było już dokonywać w czasie lockdownu i reżimu sanitarnego w 2020 roku. Jak wspomina aktorka, bardzo ciężko było przeprowadzić montaż filmu, kiedy ona była w Los Angeles a edytor Jacob Craycroft siedział w Nowym Jorku.

„Zorientowałam się, że to prawdopodobnie największe wyzwanie dla reżyserskiego debiutanta – nie móc być w pokoju montażowym i korzystać na bieżąco z energii i stylu pracy montażysty” - powiedziała Halle Berry.

Premiera filmu „Bruised” w Netflixie będzie miała miejsce w tym roku.