Gwiazda "Czterdziestolatka" odrzuciła dużą rolę. "Krzyczeli, że zwariowałam"
Dziś 81-letnia Anna Seniuk jest postrzegana jako jedna z ikon polskiego aktorstwa. Swoją karierę zaczęła w 1963 r. Od tego czasu zasłynęła dziesiątkami ról w teatrze, filmach i serialach.
Gwiazda grywała za darmo
Anna Seniuk znana jest choćby z takich produkcji jak "Czterdziestolatek", "Czterdziestolatek 20 lat później", "Konopielka", "Potop" czy "Kardiogram".
Swego czasu przyznała w wywiadzie dla Gazeta.pl, że choć pracy zawsze miała sporo, to dopiero "z wiekiem otworzył się dla niej świat ciekawych i wspaniałych ról".
Zobacz także: Czesław Miłosz miał wewnętrzny kryzys. Wszystko zmieniło to jedno dzieło
Z kolei na łamach "Twojego Stylu" zdradziła, że bywała zbyt dużą pracoholiczką. Aktorstwo traktuje co prawda tak jak każdy inny zawód, ale jednocześnie sprawia on jej dużą przyjemność. Do tego stopnia, że zdarzało jej się... grać za darmo, gdy trafiały jej się złożone i pełne skrajnych emocji "role marzenie".
Uległam wizji Macieja Michalskiego do tego stopnia, że grałam u niego tylko dla przyjemności – powiedziała w wywiadzie-rzece "Nietypowa baba jestem" o swojej roli w "Kanadyjskich sukienkach" z 2012 r.
Anna Seniuk wolała podróż poślubną od dużej roli
Bywało też jednak na odwrót. Anna Seniuk czerpie przyjemność z aktorstwa, ale w istocie jej priorytety były inne. A były nimi miłość i rodzina. Niedługo po szkole aktorskiej odmówiła zagrania "Jagny" w "Chłopach". Dlaczego?
Bo chciałam pojechać w piękną i długą podróż poślubną. I pojechałam. Do Bułgarii (...). Wszyscy na mnie krzyczeli, że zwariowałam, że Jagna to jedyna tak wyrazista postać w polskiej literaturze i drugi raz podobna okazja mi się nie trafi. Ale przecież podróż poślubna też nie zdarza się co dzień – powiedziała "Wysokim Obcasom".
Aktorka była zamężna tylko raz. W 1971 r. wzięła ślub z kompozytorem Maciejem Małeckim. Urodziła im się dwójka dzieci: syn Grzegorz i córka Magdalena. Jednak związek znanej pary zakończył się w 1994 r. rozwodem.
To rozstanie miało miejsce w trudnym dla gwiazdy okresie. Niewiele wcześniej dowiedziała się o tym, że zachorowała na nowotwór piersi. Jak jednak podkreślała w "Nietypowa baba jestem", rozwód nie miał związku z jej chorobą. Podkreśliła, że w jej małżeństwie skazy zaczęły pojawiać się już "lata" wcześniej.
Na szczęście Anna Seniuk pokonała chorobę.
Sam fakt, że się żyje, daje nadzieję. Patrząc na swoje życie, mogę powiedzieć, że wszystkie dramatyczne doświadczenia (...) okazały się potrzebne. Zmusiły mnie do zmiany myślenia – wspominała w rozmowie z gazeta.pl.
Potem zaznaczyła, że od lata stara się patrzeć na wszystko z pozytywnym nastawieniem. Wskazała, że starość "poza pewnymi drobnymi dolegliwościami, jest piękna".
Często na starość mamy tendencję do użalania się nad sobą. Zmarnowałam życie! Zmarnowałam? A przypomnij sobie, kobieto starsza, pierwszy pocałunek albo pierwszą randkę. To sobie przypomnij! Tyle wspaniałych rzeczy spotkało cię w życiu. Na biadolenie szkoda życia, szkoda czasu – podsumowała.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!