Grażyna Łobaszewska cudem uniknęła śmierci. "Samochód trzeba było piłować"
Grażyna Łobaszewska od lat 70. zachwyca swoim głosem w kompozycjach szczególnie z pogranicza jazzu i soulu. W swojej karierze wokalistka i kompozytorka zasłynęła takimi przebojami, jak "Gdybyś", "Brzydcy" i – przede wszystkim – "Czas nas uczy pogody".
Znamienny tekst
Szczególnie dobrze obecne podejście do świata Grażyny Łobaszewskiej opisuje tekst "Czas nas uczy pogody". To znamienne, bo to dzięki jej namowom Jacek Cygan napisał tak emocjonalne i mądre słowa do niezapomnianej muzyki Krzesimira Dębskiego.
Wiedziałam, że to świetny numer [...]. Powiedziałam Jackowi Cyganowi, że ma mi napisać tekst z ciężarem właściwym, typu „Dziwny jest ten świat”, bo to jest tak dobra muzyka, że jak tekst będzie "tra ta ta ta", na rowerze po śniegu, to wszystko straci. Chciałam, żeby napisał coś mądrego, co będzie mądrością na wiele lat dla każdego. I napisał "Czas nas uczy pogody" – zdradziła w wywiadzie dla Kuriera Wileńskiego.
Wtedy jeszcze nie wiedziała, jak bardzo słowa "czas na uczy pogody" będzie musiała wziąć sobie do serca...
Zobacz także: Polacy pokochali „Świętą wojnę”. Mało brakowało, by nigdy nie powstała!
Grażyna Łobaszewska omal nie zginęła w wypadku
Grażyna Łobaszewska bardzo rzadko zdradza cokolwiek ze swojego życia prywatnego. Wiadomo jednak, że w latach 80. miała bardzo poważny wypadek samochodowy na drodze z Poznania do Chodzieży. Pierwotnie miała jechać z Rudim Schubertem, ale ostatecznie pojechała ze swoją starszą sąsiadką, która poprosiła ją o towarzystwo w trakcie podróży.
Siedziałam z przodu, obok kierowcy. Z tyłu dwie dziewczynki. Nigdy nie byłam specjalnie religijna, ale tym razem, zapinając pasy, odwróciłam się i powiedziałam. "No to co, dziewczynki, z Bogiem". Tylko jedna z nich zareagowała. Na drodze z Poznania do Chodzieży uderzył w nas tir. W bok, od strony, gdzie siedziałam – powiedziała magazynowi "Pani".
Potem zaznaczyła, że choć "wszystko działo się w ułamkach sekundy, to miała czas pomyśleć. »Panie Boże, chciałabym jeszcze pokochać kogoś z wzajemnością, w tym samym czasie, bo takiej miłości dotąd nie spotkałam«".
Potem budzę się, żyję. Wydaje mi się, że jestem wielorybem. Pan Bóg mnie zachował, cieszę się. Choć w innej postaci, ale wciąż na świecie... I zemdlałam. Samochód trzeba było piłować. Zarówno mnie, jak i dziewczynce, która odpowiedziała: "Z Bogiem", nic się nie stało – dodała.
Zmiana spojrzenia
Z kolei na łamach "Wróżki" Grażyna Łobaszewska podkreślała, że dzięki tym traumatycznym przeżyciom zmienił się jej sposób myślenia. Po wypadku zostały jej blizny na twarzy, jednak nigdy (nawet pojawiając się na jakichkolwiek sesjach zdjęciowych) nie chce ich ukrywać.
Jak tłumaczyła w tej samej rozmowie, w pakiecie z bliznami otrzymała bowiem "nowe życie i nową mądrość na to życie: ciesz się chwilą!". – Mojej przyszłości jest mniej niż przeszłości, więc trzeba o nią dbać, nie zatruwać złymi myślami – wskazała.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!