advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Grał Norka w „Miodowych latach”. Niewiele brakowało, by odrzucił rolę

3 min. czytania
14.10.2024 13:30
Zareaguj Reakcja
20 lat temu Artur Barciś zadebiutował na antenie Polsatu w roli Tadeusza Norka – jednego z głównych bohaterów serialu „Miodowe lata”. Jak się jednak okazuje, aktor był bliski zrezygnowania z roli. Co sprawiło, że zmienił zdanie?
|
fot. Widzowie pokochali go za rolę w „Miodowych latach”. Barciś omal jej nie odrzucił. commons.wikimedia.org/Ralf Lotys/CC BY 4.0/youtube.com/kadr z serialu

„Miodowe lata” to jeden z polskich seriali, który cieszy się dziś mianem kultowego. Produkcja zadebiutowała na antenie Polsatu w październiku 1998 roku i błyskawicznie stała się ulubieńcem widzów. Nowe odcinki kręcono przez sześć lat. Później komediowa seria doczekała się także kontynuacji, noszącej tytuł „Całkiem nowe lata miodowe”.

Sukces „Miodowych lat” nie byłby możliwy, gdyby nie obsada serialu. Główne roli grali w nim Cezary Żak, Agnieszka Pilaszewska, Dorota Chotecka i Artur Barciś. Niewiele jednak brakowało, by ten ostatni opuścił plan zdjęciowy, nim zdążył na nim paść pierwszy klaps. Co było tego powodem?

Pokochali go za rolę Norka. Omal jej nie odrzucił!

Artur Barciś wcielał się w serialu „Miodowe lata” w postać Tadeusza Norka. To właśnie tej roli aktor zawdzięcza największy rozgłos i rozpoznawalność. W wywiadzie, którego udzielił niedawno z okazji rocznicy wyemitowania pierwszego odcinka kultowej serii na antenie, gwiazdor wyjawił, że gdy otrzymał propozycję wystąpienia w produkcji, to omal jej nie odrzucił:

Na początku bardzo się przestraszyłem. Ale nie tego, że serial będzie kręcony na żywo, z udziałem publiczności. Tylko że to będzie sitcom – w najgorszym tego słowa znaczeniu. Dostałem kasety video VHS od producenta z oryginalnymi odcinkami serialu „The Honeymooners” z lat 50. w Stanach Zjednoczonych. To było tak okropne, że właściwie byłem gotów zrezygnować – powiedział Artur Barciś Plejadzie.

Zobacz także: Rudi Schuberth nie spodobał się teściowi. Do akcji wkroczyła babcia

Co konkretnie nie spodobało się aktorowi po tym, jak zobaczył na ekranie pierwowzór „Miodowych lat”? „To były skecze, aktorzy się wygłupiali. Ja inaczej pojmuję komedię, aktorzy nie mają prawa, nie mogą się wygłupiać” – wyjaśnił odtwórca roli Norka.

W tamtych czasach był na ekranach taki sitcom „13 posterunek”. Bardzo mi się nie podobał. To było właśnie w tej konwencji, takiego wygłupu, parodii. Dla mnie to było niedobre. Jeżeli „Miodowe lata” miały być takie, to ja nie chciałem mieć czegoś takiego w życiorysie – szczerze przyznał aktor podczas wywiadu dla serwisu Plejada.

Prawie zrezygnował z występu w „Miodowych latach”. To dlatego zmienił zdanie

Ostatecznie Artur Barciś przyjął jednak rolę w serialu „Miodowe lata”. Co wpłynęło na decyzję aktora? Jak się okazuje, do zmiany zdania przekonał go reżyser telewizyjnego hitu – Maciek Wojtyszko.

Zapewnił mnie: „Słuchaj, w ogóle się nie bój. Bo my to zrobimy zupełnie inaczej jak dramat. I to będzie śmieszne”. Tak tworzyliśmy te postaci, że z ich punktu widzenia tam nic śmiesznego nie było. Tam był permanentny dramat. Oni szybko chcą zarobić jakieś pieniądze, próbują oszukać żony, różnych sposobów się imają, żeby jakoś sobie w tym życiu radzić, ale to wszystko jest bardzo serio i dlatego jest śmieszne – powiedział aktor.

Choć od premiery „Miodowych lat” minęły już ponad dwie dekady, do produkcji wciąż wraca wielu jej fanów. „Dla wielu ludzi to jest serial, który u nich w domu jest codziennie. Oni w ten sposób odpoczywają” – powiedział Plejadzie Artur Barciś. Czy wobec tego seria doczeka się kontynuacji? „Proszono mnie, żebym nic nie mówił, dopóki nie zapadnie decyzja. Ta wciąż nie zapadła, więc niewiele mogę na ten temat powiedzieć” – zdradził jedynie zapytany o to aktor.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!