Dolly Parton zaskoczyła swojego śmiertelnie chorego fana. "Marzenia się spełniają" - Radio Pogoda - słuchaj radia
Strona główna » Dolly Parton zaskoczyła swojego śmiertelnie chorego fana. „Marzenia się spełniają”

Dolly Parton zaskoczyła swojego śmiertelnie chorego fana. „Marzenia się spełniają”

Dolly Parton sprawiła dużą niespodziankę swojemu choremu na nowotwór fanowi. Zadzwoniła do niego i zaśpiewała dla niego jeden ze swoich przebojów „I Will Always Love You”.

Dolly Parton to jedna z najbardziej uzdolnionych i cenionych wokalistek oraz kompozytorek. 77-letnia gwiazda w ciągu swojej ponad 60-letniej kariery stworzyła 3 tys. utworów, w tym takie przeboje jak „Jolene”, „I Will Always Love You”, „9 to 5” czy „Tennessee Homesick Blues”.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Jest uznawana za królową country i country popu, ale w listopadzie br. wydała swój pierwszy rockowy album o wymownym tytule „Rockstar”. Łącznie jest to już 49. krążek w całej jej dyskografii! Jej wydawnictwa rozeszły się na świecie w nakładzie ponad 100 mln egzemplarzy. Widać, że artystka ma mnóstwo fanów. Tym bardziej, że dba o to, by być blisko nich.

Zobacz także: Gra Szymborską, śpiewa Osiecką. Natalia Lesz to wszechstronna artystka [TYLKO U NAS]

Spotkanie z Dolly Parton na liście marzeń poważnie chorego fana

Wśród bardzo licznego grona fanów Dolly Parton znajduje się m.in. LeGrand Gold, który wychowywał się w Tennessee, ale obecnie mieszka w Utah. Niestety w 2021 r. dowiedział się on, że ma raka jelita grubego, a choroba jest już w czwartym stadium.

Teraz mężczyzna znajduje się w hospicjum. Według lekarzy pozostało mu jedynie kilka miesięcy życia, ponieważ jego organizm nie reaguje już na leczenie. Po usłyszeniu pierwotnej diagnozy Gold, nazywany przez bliskich LG, sporządził listę rzeczy, których chciałby dokonać przed śmiercią.

Przechodził przez etap pogorszenia nie tylko stanu fizycznego, ale też psychicznego, więc wyjęłam serwetkę i spytałam go: „Co chcesz zrobić przed śmiercią?” – powiedziała stacji KSL-TV jego żona, Alice. 

Spośród wypisanych 11 pozycji na liście udało się zrealizować m.in. wyjazd do Las Vegas na uniwersytecki turniej koszykówki oraz udział w koncercie Natalie Merchant w Chicago.

LG miał jednak pewne marzenie, które wydawało się dla jego rodziny niemożliwe do spełnienia. Chodziło właśnie o rozmowę z Dolly Parton.

Myśleliśmy, że to się nie uda, ale Dolly, jak to Dolly, po raz kolejny przypomniała światu, że marzenia naprawdę się spełniają – wyznała Alice Gold.

Zobacz także: Tomasz Stockinger przekazał smutne wieści. „Traci chęć do życia”

Gwiazda zaśpiewała dla swojego śmiertelnie chorego fana

Żona Golda postanowiła spróbować dotrzeć do Dolly Parton za pośrednictwem mediów społecznościowych. To się jej udało. Artystka odpowiedziała na jej prośbę i pomogła skompletować listę życzeń LG.

Rodzina fana odebrała w piątek 22 grudnia telefon z numerem kierunkowym Nashville. Okazało się, że po drugiej stronie słuchawki była właśnie sama gwiazda, a nie np. jej menedżer. Po chwili 77-latka rozmawiała już bezpośrednio z mierzącym się z nowotworem fanem.

Mężczyzna przyznał, że z powodu telefonu od swojej idolki „czuje się teraz dość dobrze”.

Zobacz także: Tak brzmi francuska wersja hitu Maryli Rodowicz. Reakcja fanów mówi wszystko!

W pewnym momencie piosenkarka wyznała:

Hej LG (…). Jestem po prostu szczęśliwa, wiedząc, że mam tak oddanego fana (…) i że mogliśmy w pewnym sensie odbyć wspólną podróż w tym życiu. Zawsze chcę uszczęśliwiać ludzi moją muzyką, tym, co robię i tym, co mówię. Po prostu cieszę się, że w jakiś sposób wpłynąłem na twoje życie. Dziękuję więc i czuję się tym zaszczycona.

Z kolei rodzina Goldów powiedziała artystce, że chętnie odwiedzała przez lata jej park rozrywki Dollywood, a ich dzieci korzystają z programu Dolly Parton’s Imagination Library, w ramach którego są wysyłane dzieciom bezpłatne książki.

Na koniec rozmowy Parton zaśpiewała fanowi swoją słynną balladę „I Will Always Love You”. Jednak odrobinę zmieniła tekst i zamiast „you” użyła skrótu od jego imienia, czyli „LG”.

Zaśpiewała piosenkę i umieściła w niej moje imię. Czuję się teraz, jakbym był nieśmiertelny. To było naprawdę fajne. Dzięki temu poczułem się dobrze – zdradził telewizji KSL LeGrand Gold.

Czy lubisz twórczość Dolly Parton?

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Autor:

Zobacz więcej >