Do Paula McCartney'a wróciła jedna z najważniejszych gitar w historii. Stracił ją ponad pół wieku temu
Sir Paul McCartney widnieje w "Księdze rekordów Guinessa" jako wokalista i kompozytor z największymi sukcesami w historii. Współzałożyciel The Beatles z zespołem i solowo stworzył 30 albumów, które sprzedały się w rekordowych ponad 600 mln egzemplarzy.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
81-letni muzyk jest też autorem lub współautorem największej liczby przebojów. Wprowadzono go oczywiście do Rock & Roll Hall of Fame. Ma ponadto na koncie Oscara, Emmy oraz 18 nagród Grammy.
Paul McCartney po ponad pół wieku odzyskał swój słynny bas
Paul McCartney poinformował za pośrednictwem swojej strony internetowej, że w zeszłym tygodniu zwrócono mu ukochany bas w kształcie skrzypiec Höfner 500/1, który został mu skradziony ponad 50 lat temu.
Instrument ten powszechnie określa się jako najważniejszą gitarę basową w historii, ponieważ miała bardzo duży wpływ na początkowe brzmienie The Beatles. Firma Höfner potwierdziła, że odzyskany bas jest autentyczny.
Zobacz także: Zaśpiewał wielki hit Marka Grechuty. Poruszający występ! „Wspaniały głos”
Brytyjski artysta podkreślił, że "jest niezwykle wdzięczny wszystkim osobom, które były zaangażowane w poszukiwania". Gitarę udało się odzyskać dzięki kampanii The Lost Bass Project – kierowanej przez Nicka Wassa z Höfnera oraz małżeństwo dziennikarzy, Scotta i Naomi Jonesów. Ich o pomoc poprosił sam McCartney, a oni zwrócili się o to samo do internautów z całego świata.
Kampania rozpoczęła się w 2018 r., ale postępy w zlokalizowaniu instrumentu nastąpiły dopiero rok temu. Jak napisano na stronie The Lost Bass Project: "Otrzymaliśmy informację o faktycznej kradzieży. Bas miał zostać skradziony z 3-tonowej furgonetki w nocy 10 października 1972 r. w dzielnicy Notting Hill w Londynie. To był przełom, którego potrzebowaliśmy".
Ostatecznie bas przekazał McCartney’owi student Ruaidhri Guest. Podzielił się on w mediach społecznościowych zdjęciem zaginionego instrumentu, który – jak utrzymywał – odziedziczył po rodzinie. Teraz postanowił zwrócić go prawowitemu właścicielowi.
Zobacz także: Jacek Cygan zdradza receptę na udany związek. Sprawdza się już od ponad 40 lat
Gitara warta krocie
Paul McCartney kupił bas Höfner 500/1 w 1961 r. za 30 funtów (obecnie równowartość 800 funtów), w trakcie trasy nieznanych jeszcze szerzej The Beatles po klubach w niemieckim Hamburgu. Teraz wg "The Guardian" wartość instrumentu szacuje się nawet na 10 mln funtów.
Muzyk twierdził, że początkowo wybrał tę gitarę ze względu na symetryczny kształt przypominający skrzypce. Potem jednak "naprawdę się w niej zakochał" i stała się jego ulubienicą. Występował z nią przez kolejne kilka lat na żywo, a w studiu nagrał na niej takie przeboje z Beatlesami jak "Love Me Do", "She Loves You" czy "Twist and Shout".
Zobacz także: „40-latek” sprawiał, że na ulicach było pusto. „Polacy zakochali się w tej historii”
Po jej zaginięciu krążyło wiele plotek na temat tego, co mogło się z nią stać. Podejrzewano, że ktoś mógł ją wykraść z szafy przy Abbey Road albo z piwnicy biura zespołu przy Savile Row.
Ostatni raz przed zaginięciem widziano ją w styczniu 1969 r. Na kilka dni przed ostatnim wspólnym koncertem Paula McCartney’a, Johna Lennona, George’a Harrisona i Ringo Starra – na dachu siedziby ich wytwórni Apple Corps przy Savile Row. Dopiero dzięki akcji The Lost Bass Project udało się ustalić, że faktyczna kradzież miała miejsce dopiero trzy lata później.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!