advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Daniel Olbrychski budzi podziw na ekranie. Niewiele brakowało, by robił coś innego

2 min. czytania
19.06.2024 07:52
Zareaguj Reakcja
Daniel Olbrychski zapracował sobie na miano jednego z najbardziej cenionych polskich aktorów. Jego role w takich filmach, jak „Potop”, „Ziemia obiecana” czy „Pan Wołodyjowski” od lat wzbudzają podziw widzów. W młodości Olbrychski wcale nie marzył jednak o pracy przed kamerą. Sławę chciał zdobywać w zupełnie innej dziedzinie.
|
fot. Daniel Olbrychski nie marzył o karierze aktorskiej. Źródło: Pawel Wodzynski/East News

Daniel Olbrychski od lat występuje w filmach i serialach. Karierę aktorską zaczął na początku lat 60., a jego pierwszą rolą na wielkim ekranie był kapral „Koral” z ekranizacji powieści „Ranny w lesie” w reżyserii Janusza Nasfetera. Choć Olbrychski nie zdążył jeszcze nawet wtedy skończyć studiów, szybko zaczął zdobywać kolejne angaże. Już w 1965 roku do obsady kręconych przez siebie „ Popiołów” zaprosił go sam Andrzej Wajda.

Dziś Daniela Olbrychskiego wymienia się jako jednego z najbardziej uzdolnionych i cenionych aktorów w kraju. Dzięki takim kreacjom filmowym, jak Azja Tuhajbejowicz z „Pana Wołodyjowskiego”, Andrzej z komedii „Małżeństwo z rozsądku” czy Andrzej Kmicic z „Potopu” 79-latek zyskał ogólnopolską sławę i otrzymał wiele prestiżowych nagród. Okazuje się jednak, że w młodości gwiazdor wcale nie marzył o występowaniu przed kamerą. Jego marzeniem było robienie kariery… w sporcie.

To sławny polski aktor. W młodości chciał być kimś innym

Sport towarzyszył Danielowi Olbrychskiego już od najmłodszych lat. Jeszcze jako młody chłopak przyszły aktor zaczął uprawiać boks, a później trenował również szermierkę, badmintona i judo. Sukcesy odnosił także jako biegacz. W warszawskim klubie WKS Lotnik Olbrychski bił rekordy na dystansie 800 metrów.

Zobacz także: „Milionerzy”. Pytanie o przebój Kofty. Gracz użył aż dwóch kół ratunkowych

Choć w pierwszych przedstawieniach Daniel Olbrychski grał jeszcze jako dziecko, skrycie marzył nie o karierze aktora, a… olimpijczyka. Bardziej niż wizja występów w filmach czy spektaklach teatralnych podobała mu się perspektywa zdobycia złotego medalu na najważniejszych imprezach sportowych świata:

Ja będąc młodym człowiekiem widziałem swoją przyszłość jako – absolutnie, nie miałem co do tego wątpliwości – przyszłego mistrza olimpijskiego. Tylko problem polegał na tym, że nie byłem pewny w jakiej dyscyplinie – wyznał aktor w wywiadzie, udzielonym Polskiej Agencji Prasowej.

Choć ostatecznie Olbrychski sportowcem nie został, zdobyte umiejętności bardzo przydały mu się w pracy aktora:

Jak trzeba grać w filmie historycznym, to wezmę do ręki szablę cięższą, prawdziwą i te początki szermierki mi pomagają. Jak trzeba grać boksera, czy spadać z konia, to pomaga mi uprawianie boksu, bądź judo. Jak trzeba zagrać lekkoatletę w „Jowicie”, to widać w ujęciu, jak biegnę w kółko na stadionie Wisły. Także musiałem uprawiać również biegi – dodał aktor.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!