Co za wzruszające spotkanie! Tak niezwykła może być przyroda

3 min. czytania
17.07.2023 07:47
Zareaguj Reakcja
|

Las to niesamowite miejsce. Jest pełen dużych i małych stworzonek, które uciekają, gdy tylko natkną się na człowieka. Niektóre są wyjątkowo płochliwe i można je podziwiać w naturalnym środowisku niezwykle rzadko - jak samice sarny z młodymi. Czasem jednak przyroda zaskakuje - jak chociażby te piękne okazy, które postanowiły zapozować fotografowi. Zobaczcie niesamowitą sesję tych pięknych zwierząt.

Samica sarny nazywana jest w gwarze myśliwskiej kozą, samiec kozłem, a ich młode to koźlęta. Koza rodzi w ciągu roku od jednego do trzech koźląt. Sarny są dumnymi posiadaczkami długich, smukłych nóg (cewek), odstających uszu (łyżek), a także oczu z długimi rzęsami na górnej powiece (świec). Na jej pośladkach znajduje się charakterystyczna biała lub żółta plama (lusterko). Ciekawostką może być fakt, że lustro sarny służy jej do komunikowania się z innymi osobnikami.

Zobacz także: Quiz. Czy pamiętasz telewizyjne gwiazdy PRL? Będziesz mistrzem, jeśli trafisz 8/10

Kiedy rodzą się małe sarenki?

Sarny osiągają dojrzałość płciową już w wieku 14 miesięcy. Ruja tych zwierząt ma miejsce w drugiej połowie lipca i pierwszej połowie sierpnia. Ciąża trwa 10 miesięcy, a koźlęta rodzą się w maju albo w czerwcu. Samica pozostawia swoje młode w ukryciu i odwiedza je tylko w porach karmienia. Dlatego też tak ważne jest, by nie dotykać i nie przenosić maluchów - matka czuwa gdzieś w pobliżu i dobrze wie, gdzie ukryła swoje pociechy.

Zobacz także: Karel Gott – kobiety, sława i śpiew. A miał być mechanikiem!

Sarny w obiektywie leśników z Poznania

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Poznaniu zamieściła niedawno w swoich mediach społecznościowych cudowny post. Autor wpisu dodał na Facebooka zdjęcia sarny, która karmiła swoje koźlęta. Ten rozczulający widok zdecydowanie zapiera dech w piersiach!

W lesie łatwo natknąć się na dziką zwierzynę tym bardziej jak się jeszcze w tym lesie pracuje. Czasami te spotkania zadziwiają, bo zwierzęta powinny uciekać, a one stoją, przypatrują się, jakby pozowały do zdjęcia. Leśna sesja rodzinna sarny karmiącej swoje koźlęta pozostanie na długo w pamięci - zachwycał się autor wpisu.

Zwrócił jednak uwagę, że w lesie powinniśmy zachować szczególną ostrożność - to zwierzęta są w nim gospodarzami.

Spotkanie z sarną przeskakującą leśną ścieżkę, jej widok na tle pól i łąk, to wyjątkowo radosne przeżycie dla każdego, obserwatora przyrody. Idąc do lasu, zawsze pamiętajmy, że w lesie to my jesteśmy gośćmi. - zakończył swoje przemyślenia autor wpisu.

Zobacz także: Quiz: Pamiętasz jeszcze, co się jadło w czasach PRL-u? 10/10 to obowiązek!

Jak zareagować, kiedy natkniemy się w lesie na chorą sarnę?

W przypadku odnalezienia chorej sarny, należy niezwłocznie poinformować o swoim znalezisku Inspekcję Weterynaryjną, urząd gminy, lub też najbliższy zakład leczniczy dla zwierząt. Można także zawiadomić straż miejską, jednak przepisy nie wskazują jednoznacznie jaka instytucja zajmuje się podobnymi przypadkami. Dzwoniąc warto powiedzieć jakie objawy dostrzegliśmy u zwierzęcia. Pomoże to w uzyskaniu dokładniejszej diagnozy i udzieleniu szybszej pomocy.

Zobacz także: 17 lipca: imieniny i święta typowe i nietypowe

Potrącenie sarny - co zrobić?

Po potrąceniu sarny, należy niezwłocznie wykonać telefon na policję (997) lub numer alarmowy (112). Policjanci zjawią się na miejscu zdarzenia i udzielą kierowcy niezbędnej pomocy. Zgłoszą również wypadek do odpowiednich służb, które pomogą poszkodowanemu osobnikowi. Pamiętajmy także, że za potrącenie zwierzęcia nie grozi nam żadna kara! Inaczej rzecz się ma, jeśli pozostawimy je bez udzielenia mu pomocy. Narażamy się wówczas na bardzo poważne konsekwencje - karę grzywny sięgającą 5000 złotych, a nawet areszt. Służby należy zawiadomić także, kiedy potrącone zwierzę jest martwe.

Zobacz także: Gdzie iść na grzyby w zachodniopomorskim w 2023?

Szukasz chwili wytchnienia? Zrób sobie przerwę i włącz Radio Pogoda!