46 lat później najprostsze słowa Nikodema Dyzmy dają do myślenia

2 min. czytania
29.10.2026 09:11
Obserwuj nas na Google

Powieść Tadeusza Dołęgi-Mostowicza do dziś cieszy się aktualnością, choć na półkach w księgarniach zadebiutowała w 1931 roku. Jak Nikodem Dyzma, grany przez Romana Wilhelmiego, manipulował politycznymi i towarzyskimi elitami? Jego słowa o języku polskim sprzed 46 lat dają do myślenia.

Cytat z serialu
fot. Kadr z serialu "Kariera Nikodema Dyzmy" / TVP VOD
  • "Kariera Nikodema Dyzmy" wciąż fascynuje swoją aktualnością w obnażaniu mechanizmów władzy i hipokryzji elit.
  • Serial telewizyjny z 1980 roku z Romanem Wilhelmim w roli głównej zyskał ogromną popularność. Słowa sprzed 46 lat nadal rezonują z widzami.
  • Tadeusz Dołęga-Mostowicz mistrzowsko ukazał, jak kompleksy i snobizm polskiego społeczeństwa, pozwalają słabym jednostkom piąć się po szczeblach kariery.

Dwudziestolecie międzywojenne przyniosło ze sobą mnóstwo ponadczasowych dzieł. Wśród nich znalazła się też powieść "Kariera Nikodema Dyzmy" Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Książka z 1931 roku przedstawia świat na zasadzie parodii – tytułowy bohater, choć łamie wszelkie dotychczasowe zasady i przeciwstawia się wyższym wartościom, odnosi sukces.

Rozwiąż quiz o aktorach polskiego kina. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Aktorzy z PRL łamali serca tysięcy Polek. Rozpoznasz chociaż 15/20?

CC BY-SA 4.0 / Edward Hartwig / Narodowe Archiwum Cyfrowe
1/20 Co to za aktor?

Prawda o "Karierze Nikodema Dyzmy". Jak naprawdę wyglądał świat elit?

"Kariera Nikodema Dyzmy" do dziś stanowi jeden z ważniejszych tytułów w polskim kanonie literackim. Nic też dziwnego, że prędko doczekała się ekranizacji. Prawdopodobnie największą popularnością cieszy się siedmioodcinkowy serial pod tym samym tytułem w reżyserii Jana Rybkowskiego i Marka Nowickiego, który emitowano od kwietnia do maja 1980 roku.

Głównego bohatera zagrał Roman Wilhelmi, a w obsadzie znaleźli się również:

  • Grażyna Barszczewska – Nina Kunicka,
  • Bronisław Pawlik – Leon Kunicki,
  • Leonard Pietraszak – pułkownik Wacław Wareda,
  • Wojciech Pokora – Żorż Ponimirski,
  • Ewa Szykulska – hrabina Lala Koniecpolska
  • Mieczysław Czechowicz – Olszewski, dyrektor LP.

Tadeusz Dołęga-Mostowicz napisał książkę o przedwojennym świecie, w którym naiwne i zepsute elity torują karierę nieodpowiedniemu człowiekowi. Środowisko polityczne i towarzyskie cierpi na snobizm. Polskie zdania przeplata obcymi zwrotami, ślepo podążając za modą. Nikodem Dyzma nie pasował do warszawskich salonów, a mimo tego doskonale sobie radził. Oto, jak tego dokonał.

Redakcja poleca

Dlaczego powieść Dołęgi-Mostowicza jest wciąż aktualna? "Mówić po polsku"

Podczas jednego z bankietów Dyzma poznaje hrabinę Koniecpolską, z pochodzenia Niemkę. Elita rozmawia po angielsku i francusku, aż jedna z osób przemawia w końcu w ojczystym języku. "Nareszcie coś po polsku" – wzdycha prezes.

Jedna z dam: Pan prezes jest wrogiem języków obcych?Dyzma: Bynajmniej. Uważam, że języki trzeba zostawić dla zagranicy i dla literatury, a mówić po polsku.

Słowa te doskonale oddają podwójną moralność, snobizm i kompleksy przedwojennych elit. Jednocześnie pokazują strategię przetrwania samego głównego bohatera. Nikodem Dyzma był człowiekiem niewykształconym, który nie znał żadnych języków obcych. Choć przyjmował postawę pragmatycznego Polaka, w rzeczywistości panicznie obawiał się, że ktoś odkryje jego braki.

Dyzma, mimo że z pozoru bronił czystości mowy, działał dla własnego interesu. Interesownie powtarzał te wielkie, narodowe hasła.

Źródło: RadioPogoda.pl, FilmPolski.pl, Tvp.pl