advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Był aktorem pełnym pasji. Nie zniknął z ekranów nawet, gdy zachorował

2 min. czytania
02.06.2024 15:05
Zareaguj Reakcja
Marek Walczewski był jednym z najbardziej lubianych polskich aktorów. Dzięki swoim rolom zdobywał uznanie nawet najbardziej wymagających widzów. W połowie lat 90. zdiagnozowano u niego poważną chorobę. Nie powstrzymała go ona jednak przed kontynuowaniem pracy artystycznej.
|
fot. Marek Walczewski w spektaklu „Pamiętnik wariata”. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe/Domena publiczna

Marek Walczewski to jeden z najbardziej znanych i cenionych aktorów w historii polskiego kina. Na świat przyszedł 9 kwietnia 1937 roku w Krakowie. W młodości pasjonował się muzyką i sportem, dlatego uczył się gry na skrzypcach i trenował szermierkę. Swoją przyszłość ostatecznie postanowił jednak związać z aktorstwem.

Marek Walczewski ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie. Jego aktorski debiut miał miejsce w 1960 roku. Mężczyzna wystąpił wówczas na deskach krakowskiego Teatru im. Juliusza Słowackiego w spektaklu „Sławna historia o Troilusie”. Trzy lata później po raz pierwszy można go było zobaczyć w filmie. Wcielił się wówczas w rolę Tadeusza w „Pasażerce” w reżyserii Andrzeja Munka.

Marek Walczewski był aktorem z pasją. Na planie filmowym nie miał sobie równych

Marek Walczewski zapisał się w pamięci widzów jako aktor, który często kreował na ekranie postaci porywcze i szalone. Wśród ról z których jest znany są między innymi Bum-Bum z „Ziemi obiecanej” Andrzeja Wajdy czy naczelnik Twardyjewicz z filmu „Vabank II, czyli riposta” Juliusza Machulskiego. Ponadto gwiazdor wystąpił także w „Ruchomych piaskach” Władysława Ślesickiego, „Dziejach grzechu” Waleriana Borowczyka , „Śmierci Prezydenta” Jerzego Kawalerowicza i „Seszelach” Bogusława Lindy.

Zobacz także: Frank Sinatra nienawidził tej piosenki. Śpiewał ją, bo „wiedział, czego chce publiczność”

Marek Walczewski przez lata grał także w teatrze. Najpierw można go było oglądać na deskach Starego Teatru w Krakowie, a później w spektaklach, wystawianych w warszawskim Teatrze Studio. Najdłużej, bo prawie 30 lat aktor występował jednak w Teatrze Dramatycznym.

W 1994 roku u Marka Walczewskiego zdiagnozowano chorobę Alzheimera. Mimo to aktor nie wycofał się od razu z życia artystycznego. Jeszcze przez dziesięć lat można go było oglądać w takich produkcjach, jak „Dzień wielkiej ryby”, „Złoto dezerterów” czy sitcom „13 posterunek”, w którym wcielał się w rolę starszego aspiranta Stępnia. Marek Walczewski zmarł 26 maja 2009 roku w Warszawie.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!