Tak Łukasz Nowicki wspomina ojca. "Był od czasu do czasu"

3 min. czytania
28.03.2024 21:02
Zareaguj Reakcja
Łukasz Nowicki był synem znanego aktora Jana Nowickiego oraz lekkoatletki Barbary Sobotty. Od śmierci kobiety minęło już ponad 20 lat, jednak z ojcem pożegnał się niespełna dwa lata temu. Ta strata bardzo go dotknęła.
|
fot. Łukasz Nowicki z trudem zniósł śmierć rodziców, żródło: wikimedia/Ja Fryta from Strzegom/CC BY-SA 2.0, VIPHOTO/East News

Barbara Sobotta była niegdyś jedną z czołowych zawodniczek w polskiej lekkoatletyce. Trzykrotnie miała okazję startować na Igrzyskach Olimpijskich, gdzie zdobywała znaczące sukcesy.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Jan Nowicki natomiast był cenionym aktorem telewizyjnym, filmowym oraz teatralnym. W chwili poznania mężczyzna miał powiedzieć, że to właśnie Barbara będzie przyszłą matką dla jego dzieci. Okazało się, że aktor nie rzucił słów na wiatr. W 1973 roku na świat przyszedł syn Barbary Sobotty i Jana Nowickiego - Łukasz.

..

Parę połączył los, jednak ich związek pozostał w nieformalnym układzie. W dzieciństwie Łukasz Nowicki uwielbiał spędzać czas z mamą. Niestety, ze względu na charakter pracy, ojciec często wyjeżdżał. Nic więc dziwnego, że między matką i synem wytworzyła się wyjątkowa więź. Kiedy kobieta zmarła, Łukasz Nowicki miał 26 lat. Z trudem zniósł śmierć matki.

Zobacz także: Świat oszalał na punkcie zespołu Abba. „Wierzyłem, że zrobimy comeback”

Śmierć matki była największym uderzeniem w moim życiu. Po pierwsze, dlatego że byłem bardzo młody, po drugie, że to było znienacka, z zaskoczenia. Mama miała 63 lata, to w ogóle nie ten czas, żeby umierać, żeby odchodzić - mówił Łukasz Nowicki w programie "Gwiazdy Sołtysika".

Łukasz Nowicki wspomina śmierć ojca

Podczas tej samej rozmowy padło również pytanie o Jana Nowickiego. Słynny aktor odszedł 7 grudnia 2022 roku. Mimo że każdy inaczej przechodzi żałobę, to jest to stosunkowo krótki czas, aby pogodzić się ze stratą. Łukasz Nowicki bez cienia zawahania wyznał, że brakuje mu ojca. Podkreślił jednak, że była to inna relacja.

To jest inna relacja. Tata odszedł niedawno, byłem już blisko 50-letnim facetem, więc to było zdecydowanie łatwiejsze do zaakceptowania. Mówi się, że na śmierć nigdy nie jesteśmy przygotowani, że to jest zawsze zaskoczenie, ale jednak uważam, że jeśli ktoś kończy osiemdziesiąt parę lat, to jest to przygotowanie, większa gotowość na to, co może się zdarzyć. Jak ktoś ma 63, a ty masz 26... absolutnie nie byłem na to gotowy - mówił aktor.

Zobacz także: Zapadła ostateczna decyzja ws. „Familiady”. TVP wydała komunikat

Ojciec nie zawsze był w domu

W wywiadzie dla "Polskiej Agencji Prasowej" Łukasz Nowicki wyznał, że jego relacje z ojcem nie zawsze były dobre. Wszystko za sprawą wyjazdów, które towarzyszyły jego ojcu przez całe życie.

Od kiedy pamiętam, taty nie było w domu i rzeczywiście na niego czekałem. Potem sam już nie wiedziałem, czy czekam na niego, czy na prezent, który mi przynosił. Ojciec był ciekawy i egzotyczny, bo był od czasu do czasu. Stąd tęsknota i oczekiwanie - powiedział Łukasz Nowicki.

Jan Nowicki rzeczywiście miał bardzo bogatą karierę aktorską. Nic więc dziwnego, że czasem życie prywatne umykało na drugi plan. Przez lata swojej działalności scenicznej zagrał niemal 200 ról telewizyjnych, teatralnych oraz filmowych. Przez ponad 30 lat był aktorem Starego Teatru w Krakowie, gdzie również miał okazję, by zagrać dziesiątki ról. Zapamiętany jako wybitny aktor odszedł w wieku 83 lat.

Zobacz także: Tadeusz Woźniak był w trudnej sytuacji. „Trzeba wyjść życiu naprzeciw”

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!