Mówią, że to najpiękniejszy Polak. Robert Makłowicz reaguje
Robert Makłowicz, ceniony dziennikarz, podróżnik i krytyk kulinarny, zasłynął jako jedna z najbardziej lubianych postaci polskich mediów. W programie "Aleja Sław Radia Pogoda" gościł w związku z premierą książki "Fiu, fiu, fiu. Robert Makłowicz w rozmowie z Aleksandrem Kaczorowskim". W wywiadzie odsłonił wiele nieznanych dotąd kart swojego życia.
- Robert Makłowicz w rozmowie z Radiem Pogoda opowiedział o swoich rodzinnych korzeniach i wpływie podróży na jego życie.
- Znany krytyk kulinarny dzieli się z słuchaczami wzruszającymi wspomnieniami oraz anegdotami o kuchni tajskiej.
- W najnowszym odcinku "Aleja Sław" dzieli się sekretem, jak dźwięki gotowania mogą działać na nasze zmysły.
Choć dla milionów Polaków Robert Makłowicz jest przede wszystkim przewodnikiem po smakach świata, człowiekiem o niezwykłym poczuciu humoru, ogromną wiedzą i dystansem do siebie, w rozmowie z Radiem Pogoda zdecydował się odsłonić swoje bardziej osobiste oblicze. W wywiadzie przeprowadzonym przez Tamarę Pawlik-Lipską opowiedział o rodzinnych korzeniach, młodzieńczych doświadczeniach, a przede wszystkim o podróżach, które go ukształtowały.
Robert Makłowicz i jego kulinarne sekrety. "Z jaką rozkoszą..."
W nowym odcinku "Alei Sław" nie zabrakło ani zabawnych anegdot, ani wzruszających wspomnień. Wygląda na to, że Robert Makłowicz nie tylko doskonale zna się na świecie kulinarnym. Niecodzienne piękno dostrzega także w historii, kulturze, muzyce i sztuce, o czym opowiadał w Radiu Pogoda: "Sama czynność gotowania może wydawać dźwięki. Nie wiem, czy pani pamięta utwór Pink Floydów "Psychodeliczne Śniadanie Alana" (oryg. "Alan's Psychedelic Breakfast")".
[Piosenka – przyp. red.] zaczyna się od smażenia bekonów, wbijania jajek na patelnię. Nie ma nawet żadnej muzyki na początku, jest tylko to, i to już sprawia, że człowiekowi ślinianki zaczynają pracować – powiedział krytyk. – W zasadzie jedzenie, oprócz miłości fizycznej, jest jedyną aktywnością ludzką, która działa absolutnie na wszystkie zmysły, również na dotyk. Jak odrzucimy konwenanse cywilizacji, to z jaką rozkoszą bierzemy do ręki udko kurczaka, langustynkę, jabłko.
Robert Makłowicz podkreślił, że sama czynność jedzenia jest bardzo zmysłowa, dźwięki mogą płynąć albo smażenia, albo z bulgotania. Co więcej, niektórzy nawet do samego gotowania włączają sobie muzykę. Jak zaznaczał: "Wiadomo, jak się gotuje dziczyznę, to [najbardziej pasuje – przyp. red.] Wagner, a jak się gotuje ragù do makaronu, to raczej Rossini".
Kim jest najpiękniejszy Polak według internautów? Makłowicz odpowiada
Mimo że Robert Makłowicz kojarzy się z gotowaniem, sam podkreśla, że kucharzem nigdy nie był: "Tajlandia to jedyne miejsce, gdzie chodziłem do szkoły kucharskiej i odbyłem stosowny kurs. Dostałem dyplom i skończyłem szkołę gotowania po tajsku".
Tam uczyłem się gotować – powiedział na antenie. – To było dawno temu i wtedy nikt jeszcze w Polsce nie miał prawie pojęcia, czym jest kuchnia tajska.
W rozmowie pojawiają się także refleksje na temat fenomenu internetowych memów z Robertem Makłowiczem w roli głównej. Otóż gość Radia Pogoda – jak wspomina prowadząca – nadal jest uznawany za najpiękniejszego Polaka. Jak się z tym faktem czuje? "Doskonale [...] Jest to niezwykle miłe" – spuentował.
Posłuchaj najnowszego odcinka "Alei Sław Radia Pogoda" z Robertem Makłowiczem na stronie RadioPogoda.pl
Źródło: RadioPogoda.pl