Dzięki nim powstała "Lalka". "Filmy to nie jest tylko obraz"
Filmowa adaptacja "Lalki" w reżyserii Macieja Kawalskiego wprowadza widzów w XIX-wieczny świat dzięki niezwykłej obsadzie, scenografii i wspaniałym charakteryzacjom. Andrzej Seweryn w rozmowie z serwisem RadioPogoda.pl podkreśla ponadczasowość dzieła Prusa, które nadal przemawia do współczesnych widzów, zaś Andrzej Chyra wierzy, że film przyciągnie do kin młodsze pokolenia, oferując nowe spojrzenie na klasykę. "Ten film powstaje po to, żeby mogli zobaczyć go wszyscy, żeby mogli się w nim rozpuścić, rozkoszować, zabawić, wzruszyć. No więc tyle i aż tyle" – opowiadał nam ekranowy Geist.
- Premiera filmu "Lalka" w reżyserii Macieja Kawalskiego odbyła się w gmachu Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie.
- Andrzej Seweryn podkreśla, że treść "Lalki" pozostaje zaskakująco aktualna i przemawia do współczesnych widzów.
- Dawid Ogrodnik opowiada o niezwykłej atmosferze na planie "Lalki", porównując ją do bajkowego świata.
Warszawa ponownie przeniosła się do XIX wieku. W poniedziałek, 28 września, w gmachu Teatru Wielkiego – Opery Narodowej odbyła się premiera filmu "Lalka" w reżyserii Macieja Kawalskiego. Na czerwonym dywanie nie zabrakło odtwórców głównych ról, cenionych w środowisku artystów ani gości specjalnych. Reżyser we współpracy z producentem Radosławem Drabikiem zdecydował się przenieść dzieło Bolesława Prusa na wielki, kinowy ekran.
W główną rolę, Stanisława Wokulskiego, wcielił się Marcin Dorociński. Na planie zaś towarzyszyli mu Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka, a także Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki.
Andrzej Seweryn o ponadczasowości "Lalki". Jak dziś przemawia do widzów?
Premiera "Lalki" przyciągnęła niemal całą obsadę i twórców filmu. Mieliśmy okazję porozmawiać z aktorami o kulisach powstawania produkcji, ich bohaterach, a także trudnościach związanych z mierzeniem się z klasyką. Wśród naszych rozmówców znalazł się Andrzej Seweryn, który opowiedział nam o swoim podejściu do aktorstwa i budowaniu postaci:
"Kiedyś grałem w »Panu Tadeuszu« Sędziego. I Andrzej Wajda śmiał się na planie, kiedy grałem scenę z księdzem Robakiem. Potem śmiali się widzowie. Byli tacy, którzy twierdzili, że ja odkryłem coś na nowo. To nie ja odkryłem, to Mickiewicz napisał. Wykonałem gesty, które opisał Mickiewicz i to okazało się śmieszne, zabawne i dla niektórych odkrywcze".
[Przy "Lalce" również – przyp. red.] nie mam poczucia, że coś odkrywałem. Miałem po prostu do wykonania pracę polegającą na, w miarę prawdziwym, zinterpretowaniu tekstu, który mi jest podany, w sytuacjach, które są stworzone przez reżysera, przez Bolesława Prusa, w kontakcie z partnerami, w sytuacjach określonych przez scenografa, operatora, reżysera, koleżanki i kolegów – dodawał.
Andrzej Seweryn zwrócił również uwagę na ponadczasowość opowieści, która mimo upływu lat nadal pozostaje aktualna dla współczesnych odbiorców: "Myślę, że trzeba uważnie czytać te utwory, które nazywamy klasycznymi – mogą się one okazać współczesne, przemawiające do nas, atrakcyjne, nowoczesne".
Czy produkcja przyciągnie do kin młodych? "Będzie pierwszą »Lalką«"
O wyzwania związane z nową adaptacją zapytaliśmy także Andrzeja Chyrę. "Wejście w dobrze zrobiony kostium i interesującą scenografię jest zawsze ogromną przyjemnością. Są to rzeczy, które niosą, które inspirują, które rodzą takie detale, które później są być może najcenniejsze na ekranie [...] I to jest interesujące w takich dużych produkcjach" – opowiadał ekranowy profesor Geist.
Choć opowieść o Stanisławie Wokulskim i Izabeli Łęckiej od lat należy do polskiego kanonu, Andrzej Chyra stwierdził, że dla młodszych pokoleń może to być pierwsza kinowa "Lalka", jaką będą mieli okazję zobaczyć. "Mamy na bieżąco tak dużo filmów, że sięganie do archiwum, nawet niezwykle cennych, o których się tak wspaniale opowiada, dzisiaj bardzo rzadko się zdarza" – tłumaczył w rozmowie z serwisem RadioPogoda.pl. "Myślę, że ta »Lalka« będzie pierwszą »Lalką«".
"Ten film po to powstaje, żeby mogli zobaczyć go wszyscy, żeby mogli się w nim rozpuścić, rozkoszować, zabawić, wzruszyć. No więc tyle i aż tyle" – spuentował w wywiadzie Andrzej Chyra.
Dawid Ogrodnik o "Lalce": "Jedna z najwyższych nobilitacji"
W podobnym tonie wypowiadał się Dawid Ogrodnik, który w "Lalce" odtworzył postać subiekta w sklepie Wokulskiego – Mraczewskiego. "Myślę, że kilka rzeczy sprawiło mi wyjątkową przyjemność, która w moim zawodzie się nie powtórzy. Pierwsze to na pewno zamknięcie Krakowskiego Przedmieścia i możliwość uczestniczenia w tak wykreowanym świecie, gdzie wszystko jest obsypane śniegiem. Czułem się trochę jak taki bohater ze świata Willy'ego Wonki. Czułem, że jest to spełnienie moich marzeń".
W tym kinie, o którym marzyłem, zawsze marzyłem też o postaciach, z którymi nie miałem okazji zagrać. Jedno z tych mikromarzeń – o spotkaniu aktorskim z Markiem Kondratem – nagle się spełniło. Moment, kiedy mogłem wejść na plan, spojrzeć mu w oczy, zobaczyć jak myśli, jak funkcjonuje, jaką ma wrażliwość, jakie ma pomysły, jaką ma pasję do tego zawodu i być tego częścią, móc dorzucić swoją cegiełkę, było dla mnie jedną z najwyższych nobilitacji i myślę, że żadna nagroda nigdy nie dałaby mi tyle szczęścia i poczucia satysfakcji, co parę minut z Markiem Kondratem na planie.
Dawid Ogrodnik nie ukrywał, że współpraca z tak ważnymi postaciami dla polskiego kina była dla niego szczególnym doświadczeniem. "Filmy to nie jest tylko obraz, który widzimy na ekranie. To są relacje. Jeżeli ich nie ma prywatnie, to często nie ma ich też na ekranie. Nierzadko jest tak, że najpierw muszą dogadać się ludzie".
W tym przypadku mnóstwo ludzi musiało się dogadać i nie patrzeć na to, że jest to rola epizodyczna – opowiadał na premierowym pokazie. – Ludzie i relacje między nimi mogą stwarzać takie wydarzenia chociażby jak dziś. Bez tych wszystkich ludzi, bez tych wszystkich małych spotkań, wielkich spotkań, a potem spotkań na planie. Bez ludzi, którzy przychodzili tysiącami na plan i oglądali, jak gramy, jak tworzymy ten świat, nie byłoby dzisiejszego przedsięwzięcia, bo byłoby to po prostu zwyczajnie niemożliwe. To jest wspaniałe.
Kiedy premiera "Lalki" z 2026 roku?
Długo wyczekiwana premiera "Lalki" już niebawem. Tegoroczna ekranizacja powieści Bolesława Prusa zadebiutuje w polskich kinach już 30 września 2026 roku.
Źródła: RadioPogoda.pl, FilmPolski.pl