Recenzja filmu "Lalka". To produkcja na światowym poziomie?

4 min. czytania
21.09.2026 12:38
Obserwuj nas na Google

Porwanie się na twórczość Bolesława Prusa wymaga nie lada odwagi. W 1968 roku Wojciech Jerzy Has zaprezentował pierwszą adaptację XIX-wiecznego dzieła, dekadę później na szklanych ekranach zadebiutowała dziewięcioodcinkowa seria z Małgorzatą Braunek i Jerzym Kamasem w rolach głównych. Lada moment autorską interpretację pokaże Maciej Kawalski. Czy reżyserowi udało się udźwignąć klasykę i nakręcić równie udaną ekranizację? Przedpremierowo widziałam nową "Lalkę" i mam przeczucie, że film z 2026 roku nie przejdzie bez echa. Recenzja filmu.

Taka będzie kinowa
fot. Kadr z "Lalki" / YouTube / @KinoSwiatPL
  • 30 września w polskich kinach ukaże się nowa "Lalka" w reżyserii Macieja Kawalskiego. Za produkcję odpowiada Radosław Drabik, a za zdjęcia Piotr Sobociński jr.
  • W głównych rolach zobaczymy Marcina Dorocińskiego, Kamilę Urzędowską i Marka Kondrata.
  • Czego można spodziewać się po seansie? Oto recenzja "Lalki" z 2026 roku.

"Lalka" Bolesława Prusa rozprawia się z wartościami poprzednich pokoleń. Nie tylko dekonstruuje światopogląd idealistów i niepoprawnych romantyków, ale też pod lupą przygląda się trzeźwym pragmatykom i realistom. Narrator mówi o upadku moralnym arystokratów i arystokratek, "jarmarcznej dobroczynności" warszawskich elit, aroganckich przedsiębiorcach i ślepej nadziei, że rzeczywistość może się jeszcze zmienić.

XIX-wieczna powieść o Stanisławie Wokulskim nie bez powodu uchodzi za jeden z najważniejszych tytułów w polskim kanonie. Dlaczego od ponad 130 lat cieszy się niesłabnącą popularnością i co – mimo upływu dekad – może powiedzieć nam o współczesności? W poniższym artykule zdradzamy, jak będzie wyglądać kinowa "Lalka".

"Lalka" Bolesława Prusa z nową ekranizacją 

Wydana w 1890 roku książka nieustannie ciekawi czytelników, filmowców, reżyserów, poetów, a nawet jest popularną bohaterką internetowych memów. "Lalkę" wystawiano na deskach teatralnych, adaptowano do programów radiowych, reinterpretowano i na jej podstawie kręcono ekranizacje wszelakie. Wygląda na to, że każde pokolenie na swój własny sposób może przejrzeć się w losach Wokulskiego, Rzeckiego, Łęckich i innych.

Choć ich historię, chociażby za sprawą filmu w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa, polska publiczność zna doskonale, to jej nowa odsłona kinowa, moim zdaniem, także ma szansę stać się produkcją głośno komentowaną.

Łęcką gra Kamila Urzędowska
fot. Kadr z \"Lalki\" / YouTube / @KinoSwiatPL / Łęcką gra Kamila Urzędowska

Film "Lalka" Macieja Kawalskiego odniesie sukces? 

Radosław Drabik zaprosił do współpracy Macieja Kawalskiego, reżysera nagradzanych "Niebezpiecznych dżentelmenów", by wspólnie zekranizować "Lalkę" na miarę naszych czasów. Podczas wrześniowego pokazu prasowego w kinie "Atlantic" Kawalski przyznał, że "ten projekt jest romantyzmem bijącym się z pozytywizmem".

Jak się okazuje, kluczową rolę w jego rozumieniu literackiego pierwowzoru odegrała interpretacja Olgi Tokarczuk, a dokładniej zdanie z "Lalki i perły", mówiące że "książka może być bardziej »świadoma« niż jej autor".

Autentycznie zaczęliśmy też mieć takie zadanie – powiedział Maciej Kawalski. – Kiedy rozpoczęliśmy pracę nad tym filmem, uważaliśmy, że jest to kino, które trzeba dobrze odrobić, a na pewnym etapie "coś" tam się wydarzyło. Każdego dnia mieliśmy wrażenie zdobycia błyskawicy w butelkę.

Według Laureatki Nagrody Nobla powieść o Wokulskim i jego świecie jest opowieścią symboliczną. Wyraża na tyle ogólne treści, by nie pozostawić człowieka obojętnego. Kinową "Lalkę", mimo że w sztafażu XIX wieku, można przełożyć zatem na doskonale znaną nam współczesność. Filmowcy zdecydowali się na wierną adaptację, ale nie szczędzili widzom niespodzianek, gagów, plot twistów i zaskoczeń.

Gwiazdorska obsada \
fot. Taka będzie kinowa \"Lalka\" / Gwiazdorska obsada \"Lalki\" to jeden z największych atutów

"Lalka" Kawalskiego mówi o upadku, podziałach klasowych, drapieżnie rozwijającym się kapitalizmie, zaślepieniu społeczeństwa, a przede wszystkim próbie zagrzania miejsca w świecie, w którym nikt nie gra zgodnie z regułami. Nakręcona z rozmachem produkcja wciąga już od pierwszych kadrów, między innymi dzięki wykorzystaniu nowych technologii Extended Reality (XR).

Już 30 września publiczność będzie mogła zobaczyć magiczny kamień Bernarda Geista, lot balonem i Wokulskiego na Syberii.

Dorociński, Kulesza i Dębska perłami "Lalki"

Prawdopodobnie największym atutem filmu jest obsada. Marcin Dorociński (Stanisława Wokulski) zdołał wykreować postać niezwykle barwną, dojrzałą i charyzmatyczną. Bohatera rozdartego, który z pozoru osiągnął wszystko, a mimo tego zmaga się z własnymi słabościami.

Sens jego istnieniu nadać miała dopiero Izabela Łęcka (Kamila Urzędowska). Arystokratka nie przypomina tu alabastrowego posągu, nie jest wyrachowana ani pyszna, a raczej rozpaczliwie niezrozumiana i samotna.

Jednak "Lalka" Macieja Kawalskiego rolami epizodycznymi stoi. Moją uwagę natychmiast skradła Agata Kulesza jako pani Meliton i swatka pomagająca Wokulskiemu odnaleźć się na salonach, a Marek Kondrat, Mateusz Damięcki, Andrzej Seweryn, Borys Szyc, Maciej Stuhr czy też Cezary Żak świetnie odnaleźli się w realiach epoki. Co ciekawe, niemałą furorę zrobiła kreacja Rafała Rutkowskiego.

Agata Kulesza przyćmiła pozostałych aktorów
fot. Kadr z \"Lalki\" / YouTube / @KinoSwiatPL / Agata Kulesza przyćmiła pozostałych aktorów

W tym kontekście nie można nie wspomnieć o Marii Dębskiej, która w roli Kazimiery Wąsowskiej jest po prostu fenomenalna.

Recenzja "Lalki" – produkcja na światowym poziomie 

Uważam, że "Lalka" Kawalskiego bez większych zastrzeżeń może równać się z produkcjami na światowym poziomie. Mowa przecież o subtelnym, eleganckim, zabawnym i nowatorskim obrazku, który ożywczo przetwarza literacki pierwowzór. Mimo tego, skrupulatnie oddaje wizję Bolesława Prusa. Film porywa od pierwszych scen, rozśmiesza, a przede wszystkim nie podaje widzowi gotowych rozwiązań na tacy. 

Pierwsze wydanie "Lalki" zadebiutowało w księgarniach w 1890 roku. Po latach historia z "Kuriera Codziennego" zaczęła żyć własnym życiem, a jej tegoroczna kinowa odsłona udowadnia, że klasyka z odrobiną humoru, dramaturgii i nowoczesnych technologii jest w stanie obronić się sama.

Oglądaj

Źródła: RadioPogoda.pl, FilmPolski.pl, Onet.pl, "Lalka i perła" Olga Tokarczuk