Barwne życie Jacka Kaczmarskiego. Prawda wyszła na jaw po latach

AZ
3 min. czytania
10.04.2024 11:55
Zareaguj Reakcja
Jacek Kaczmarski pochodził z artystycznej rodziny. Zbudował również własną markę, był nazywany bardem "Solidarności". Mówi się również, że artysta miał barwny życiorys. 10 kwietnia mnęło dokładnie 20 lat od jego śmierci. Jak naprawdę wyglądało życie Jacka Kaczmarskiego?
|
fot. Jacek Kaczmarski Paweł Plenzner/commons.wikimedia.org/CC BY 3.0

Jacek Kaczmarski był polskim bardem, poetą, prozaikiem, kompozytorem, piosenkarzem oraz twórcą tekstów. W jego twórczości przeważały kompozycje historyczne oraz społeczno-polityczne. Był synem Janusza Kaczmarskiego, malarza, pedagoga oraz profesora sztuk plastycznych. Natomiast jego matką była Anna Trojanowska-Kaczmarska, również malarka, pedagog, historyk i teoretyk sztuki.

Kaczmarski bardem "Solidarności"

Postać Kaczmarskiego jest nieodłącznie kojarzona z etosem "Solidarności" oraz stanem wojennym. Wtedy to jego muzyka wydawana była nieoficjalnie. Była uznawana za głos antykomunistycznej opozycji.

Jego najważniejszymi dziełami muzycznymi były historyczne utwory: "Rejtan, czyli raport ambasadora; "Sen Katarzyny II"; "Jałta"' czy "Ballada wrześniowa". Wśród jego twórczości politycznej, jako najbardziej zapamiętane kompozycje wymienia się: "Mury"; "Nasza klasa" oraz "Obława".

Twórczość Jacka Kaczmarskiego stanowiła przede wszystkim poezja. Napisał ponad 600 wierszy, 5 powieści oraz dwa libretta. Był kompozytorem muzyki do swoich wierszy i pieśniarzem. Przez przeszło 25 lat występował na scenie z własnymi utworami. Był reprezentantem tzw. piosenki autorskiej. Jest to dzieło w całości stworzone przez jedną osobę, zarówno w warstwie tekstowej, muzycznej, jak i wykonawczej.

Gdy jego kariera nabierała tempa, a on sam koncertował we Francji, ogłoszono stan wojenny. Kaczmarski zdecydował się wtedy opuścić kraj. Na emigracji przebywał do roku 1990. Mieszkał w tym czasie m.in. w Monachium. Tam też był członkiem Redakcji Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa.

Zobacz także: 10 kwietnia urodziła się Halina Frąckowiak. Imieniny, święta, urodziny gwiazd [10.04.2024]

W życiu prywatnym nie wiodło mu się jednak tak samo, jak w muzyce. Jacek Kaczmarski przez wiele lat zmagał się z chorobą alkoholową. O jego problemach oraz przemocy domowej, dopiero po latach wypowiedziała się jego córka Patrycja Volny w wywiadzie udzielonym Gazecie Krakowskiej:

Ojciec po raz kolejny był agresywny, w końcu zobaczyłam, jak leje mamę. Był to dla mnie potworny wstrząs, bo wcześniej tego nie widziałam. Tylko słyszałam krzyki zza drzwi… Wolę nie wracać do szczegółów - zwierzyła się.

W tym samym wywiadzie Patrycja Volny przyznała, że po latach lepiej rozumie zachowanie ojca. Nie oznacza to jednak, że mu przebacza.

Z perspektywy czasu patrzę na niego jako nieszczęśliwego człowieka — chorego na alkoholizm, mającego poważne problemy psychiczne. Kiedy byłam dzieckiem, mogłam go nie rozumieć. Dzisiaj — rozumiem go, ale nie znaczy, że rozgrzeszam. Z grzechów niech się już tłumaczy sam przed świętym Piotrem - dodała w tej samej rozmowie.

Zobacz także: Stworzył muzykę do kultowych seriali. „Duduś” to prawdziwa legenda!

Kolejna emigracja i śmierć

W 1995 roku ponownie postanowił o opuszczeniu Polski. Tym razem wyjechał z rodziną do Australii. Tam zdiagnozowano u niego raka przełyku. Kaczmarski miał złe rokowania operacyjne, dlatego też nie zdecydował się na zabieg.

Leczył się w Innsbrucku metodami alternatywnymi w Centrum Rehabilitacji i Regeneracji Onkologicznej. Po czasie przeszedł zabieg tracheotomii. Dalej, aż do śmierci próbował się leczyć u znachora, który okazał się oszustem.

Na kilka miesięcy przed śmiercią Jacek Kaczmarski całkowicie stracił głos. To szpitala trafił 10 kwietnia 2004 roku, gdzie stracił przytomność i następnie zmarł.

Oglądaj

Zobacz także: Najdziwniejsze potrawy, jakie jedli w życiu. „Wykałaczki jednak są niezdrowe”

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!