Regina Pisarek to zapomniana gwiazda PRL. Dziś wspominamy tragicznie zmarłą artystkę
Regina Pisarek mogła pochwalić się ogromnym talentem wokalnym i silnym głosem. Jej dobrze zapowiadająca się kariera nabrała innej dynamiki, kiedy zdecydowała się na pracę w RFN. Potem w Polsce na jej działalność władze PRL patrzyły dość sceptycznie. Pomimo tego miała być jedną z ulubionych piosenkarek... Edwarda Gierka, a wylansowane przez nią przeboje... nucili wszyscy żołnierze. I nie tylko oni.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Regina Pisarek i jej droga do sławy... w RFN
Regina Pisarek była rodowitą warszawianką. Przyszła tam na świat 25 marca 1939 r. W stolicy również ukończyła liceum pedagogiczne i średnią szkołę muzyczną. Jako 19-latka po raz pierwszy pokazała publicznie – na estradzie – swoje nieprzeciętne warunki wokalne w konkursie Polskiego Radia dla piosenkarzy amatorów. Dało jej to trzecie miejsce i duże możliwości rozwoju zawodowego.
Przepustką do kariery było dla niej jednak znalezienie się w 1960 r. w prowadzonym przez Juliana Sztatlera Studiu Piosenki ZAKR. Dzięki temu trafiła – z sukcesami – na kilka dużych polskich i zagranicznych festiwali. W 1963 r. była trzecia na festiwalu w Rostocku, zaś na Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie zdobyła pierwszą nagrodę ze swoją interpretacją utworu "Nie pamiętam", do którego muzykę stworzył Jerzy Wasowski, zaś słowa napisał Jeremi Przybora.
Zobacz także: Jan Englert przez 33 lata był mężem Barbary Sołtysik. Wyznał, czemu się rozstali
Artystka szybko zaczęła koncertować za granicą: nie tylko w ZSRR, NRD, Czechosłowacji, Rumunii, Bułgarii, ale też na Zachodzie: w RFN, Holandii czy Belgii. W połowie lat 60. zaczęła tworzyć na rynek zachodnioniemiecki. Wygrała w konkursie kontrakt w zachodnich Niemczech. Wydała niemieckojęzyczny singiel winylowy i nagrywała w dwóch językach utwory dla radia w Hamburgu oraz prowadziła swoją audycję "Piosenki Reginy Pisarek".
Pisarek była tam ceniona. Pod koniec tamtej dekady stanęła przed dylematem: postanowiła odrzucić opcję przedłużenia kontraktu (co wiązało się z przeprowadzką na stałe do RFN) i wróciła na rynek polski.
Zobacz także: Zaśpiewał utwór Sławy Przybylskiej. Jurorom „The Voice Senior” odebrało mowę
Gwiazda festiwali piosenki żołnierskiej
Jeszcze tuż przed powrotem do pracy w ojczyźnie Regina Pisarek wydała pierwszy album polsko-rosyjski pt. "Oczy czarne", który powstał z udziałem orkiestry pod dyrekcją Alfreda Hause’a. Nie oznacza to jednak, że polskie komunistyczne władze w 1970 r. przywitały gwiazdę z otwartymi rękami. I to pomimo faktu, że jednym z jej największych fanów miał być I sekretarz KC PZPR Edward Gierek.
Także branża nastręczyła jej wielu trudności i utrudniała jej karierę. Lata temu piosenkarka wyznała, że "wiele razy odmówiono jej udziału w festiwalu w Opolu, a radio nie chciało grać jej piosenek".
Poniekąd przyczyną takiego ostracyzmu, a jednocześnie furtką do rozwijania kariery były dla niej... festiwale piosenki żołnierskiej. Od początku lat 70. była ich stałą bywalczynią. Zdobyła na nich kilka nagród i wylansowała takie przeboje jak "Jest Warszawa", "Nie warto było", "Tak długo was chłopcy nie było", "Opowiedz nam ojczyzno", "Nie jest źle, jak na początek" czy "Bajka o dniu wczorajszym".
Piosenki te uwielbiali tak polscy żołnierze, jak i pozostali Polacy, ale nie łatwo było im nabyć płyty Pisarek: w tym wydane w 1971 r. "Utajone słowo" i w 1977 – "Bądź, po prostu bądź".
Artystka zaczynała przygodę z muzycznymi klimatami wojskowymi od Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu. Na nim też ją zakończyła. Czara goryczy się dla niej przelała, gdy cenzura postanowiła wprowadzić spore zmiany w jednym ze śpiewanych przez nią utworów.
Zobacz także: Paweł Wawrzecki może stracić dom. „Z radością tam zamieszkali”
Drugie życie i tragiczny koniec zapomnianej gwiazdy lat 70.
Pomimo trudności Regina Pisarek działała w muzyce do końca lat 80. Potem z poczuciem bycia zepchniętą na boczny tor, skierowała się ku innej ścieżce zawodowej. Zajęła się pracą pedagoga.
Jednak po kilku latach miała możliwość wrócić na estradę. Postanowiła z takiej okazji skorzystać. Zaczęło jej nawet dobrze iść. Zapewniała w rozmowach z mediami, że "odkąd wznowiła występy, jej sytuacja finansowa znacznie się poprawiła, a udane życie osobiste sprawiało, że przeżywała drugą młodość".
Cieszyła się wewnętrznym spokojem i dobrym zdrowiem, niestety jej plany na spokojną przyszłość runęły w gruzach równo 26 lat temu. 22 stycznia 1998 r. auto, którym jechała wraz z bliskimi, miało zderzenie czołowe z innym pojazdem. Pijany kierowca drugiego samochodu, który spowodował wypadek, uciekł z miejsca zdarzenia (jednak potem złapała go policja, a sąd w 2002 r. skazał na osiem lat więzienia).
Niestety, artystka oraz jeden z członków jej rodziny nie przeżyli tego wypadku. Poważnie ranni zostali trzej pozostali pasażerowie. Gwiazda spoczęła na Cmentarzu Północnym w Warszawie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!