Regina Pisarek to zapomniana gwiazda PRL. Dziś wspominamy tragicznie zmarłą artystkę

WW
4 min. czytania
22.01.2024 17:05
Zareaguj Reakcja
Regina Pisarek kiedyś błyszczała talentem przed szeroką publicznością. Jednak ostatecznie jej kariera nie potoczyła się tak, jak wszyscy się tego spodziewali. Artystkę czekał też tragiczny koniec. Dziś mija 26 lat od jej śmierci.
|
fot. Regina Pisarek zmarła 26 lat temu. wikimedia.org/ Lech Zielaskowski/Narodowe Archiwum Cyfrowe/CC0

Regina Pisarek mogła pochwalić się ogromnym talentem wokalnym i silnym głosem. Jej dobrze zapowiadająca się kariera nabrała innej dynamiki, kiedy zdecydowała się na pracę w RFN. Potem w Polsce na jej działalność władze PRL patrzyły dość sceptycznie. Pomimo tego miała być jedną z ulubionych piosenkarek... Edwarda Gierka, a wylansowane przez nią przeboje... nucili wszyscy żołnierze. I nie tylko oni.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Regina Pisarek i jej droga do sławy... w RFN

Regina Pisarek była rodowitą warszawianką. Przyszła tam na świat 25 marca 1939 r. W stolicy również ukończyła liceum pedagogiczne i średnią szkołę muzyczną. Jako 19-latka po raz pierwszy pokazała publicznie – na estradzie – swoje nieprzeciętne warunki wokalne w konkursie Polskiego Radia dla piosenkarzy amatorów. Dało jej to trzecie miejsce i duże możliwości rozwoju zawodowego.

Przepustką do kariery było dla niej jednak znalezienie się w 1960 r. w prowadzonym przez Juliana Sztatlera Studiu Piosenki ZAKR. Dzięki temu trafiła – z sukcesami – na kilka dużych polskich i zagranicznych festiwali. W 1963 r. była trzecia na festiwalu w Rostocku, zaś na Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie zdobyła pierwszą nagrodę ze swoją interpretacją utworu "Nie pamiętam", do którego muzykę stworzył Jerzy Wasowski, zaś słowa napisał Jeremi Przybora.

Zobacz także: Jan Englert przez 33 lata był mężem Barbary Sołtysik. Wyznał, czemu się rozstali

Artystka szybko zaczęła koncertować za granicą: nie tylko w ZSRR, NRD, Czechosłowacji, Rumunii, Bułgarii, ale też na Zachodzie: w RFN, Holandii czy Belgii. W połowie lat 60. zaczęła tworzyć na rynek zachodnioniemiecki. Wygrała w konkursie kontrakt w zachodnich Niemczech. Wydała niemieckojęzyczny singiel winylowy i nagrywała w dwóch językach utwory dla radia w Hamburgu oraz prowadziła swoją audycję "Piosenki Reginy Pisarek".

Pisarek była tam ceniona. Pod koniec tamtej dekady stanęła przed dylematem: postanowiła odrzucić opcję przedłużenia kontraktu (co wiązało się z przeprowadzką na stałe do RFN) i wróciła na rynek polski.

Zobacz także: Zaśpiewał utwór Sławy Przybylskiej. Jurorom „The Voice Senior” odebrało mowę

Gwiazda festiwali piosenki żołnierskiej

Jeszcze tuż przed powrotem do pracy w ojczyźnie Regina Pisarek wydała pierwszy album polsko-rosyjski pt. "Oczy czarne", który powstał z udziałem orkiestry pod dyrekcją Alfreda Hause’a. Nie oznacza to jednak, że polskie komunistyczne władze w 1970 r. przywitały gwiazdę z otwartymi rękami. I to pomimo faktu, że jednym z jej największych fanów miał być I sekretarz KC PZPR Edward Gierek.

Także branża nastręczyła jej wielu trudności i utrudniała jej karierę. Lata temu piosenkarka wyznała, że "wiele razy odmówiono jej udziału w festiwalu w Opolu, a radio nie chciało grać jej piosenek".

Poniekąd przyczyną takiego ostracyzmu, a jednocześnie furtką do rozwijania kariery były dla niej... festiwale piosenki żołnierskiej. Od początku lat 70. była ich stałą bywalczynią. Zdobyła na nich kilka nagród i wylansowała takie przeboje jak "Jest Warszawa", "Nie warto było", "Tak długo was chłopcy nie było", "Opowiedz nam ojczyzno", "Nie jest źle, jak na początek" czy "Bajka o dniu wczorajszym".

Piosenki te uwielbiali tak polscy żołnierze, jak i pozostali Polacy, ale nie łatwo było im nabyć płyty Pisarek: w tym wydane w 1971 r. "Utajone słowo" i w 1977 – "Bądź, po prostu bądź".

Artystka zaczynała przygodę z muzycznymi klimatami wojskowymi od Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu. Na nim też ją zakończyła. Czara goryczy się dla niej przelała, gdy cenzura postanowiła wprowadzić spore zmiany w jednym ze śpiewanych przez nią utworów.

Oglądaj

Zobacz także: Paweł Wawrzecki może stracić dom. „Z radością tam zamieszkali”

Drugie życie i tragiczny koniec zapomnianej gwiazdy lat 70.

Pomimo trudności Regina Pisarek działała w muzyce do końca lat 80. Potem z poczuciem bycia zepchniętą na boczny tor, skierowała się ku innej ścieżce zawodowej. Zajęła się pracą pedagoga.

Jednak po kilku latach miała możliwość wrócić na estradę. Postanowiła z takiej okazji skorzystać. Zaczęło jej nawet dobrze iść. Zapewniała w rozmowach z mediami, że "odkąd wznowiła występy, jej sytuacja finansowa znacznie się poprawiła, a udane życie osobiste sprawiało, że przeżywała drugą młodość".

Cieszyła się wewnętrznym spokojem i dobrym zdrowiem, niestety jej plany na spokojną przyszłość runęły w gruzach równo 26 lat temu. 22 stycznia 1998 r. auto, którym jechała wraz z bliskimi, miało zderzenie czołowe z innym pojazdem. Pijany kierowca drugiego samochodu, który spowodował wypadek, uciekł z miejsca zdarzenia (jednak potem złapała go policja, a sąd w 2002 r. skazał na osiem lat więzienia).

Niestety, artystka oraz jeden z członków jej rodziny nie przeżyli tego wypadku. Poważnie ranni zostali trzej pozostali pasażerowie. Gwiazda spoczęła na Cmentarzu Północnym w Warszawie.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!