Porównywali go z kameleonem. Nie było roli, której by nie zagrał
Henryk Bista przyszedł na świat 12 marca 1934 roku. Choć dzięki rolom, jakie odgrywał, zapamiętała go cała Polska, to początkowo aktor w ogóle nie zamierzał podjąć się artystycznego zawodu. Jako zainteresowany naukami ścisłymi nastolatek postanowił studiować na wydziale architektury na Politechnice Warszawskiej. Szybko jednak porzucił PW i postanowił zostać reżyserem. By jednak zacząć tworzyć, musiał najpierw sam oswoić się z kamerą i skończyć aktorstwo.
Henryk Bista był wspaniałym aktorem
W 1958 roku Henryk Bista ukończył więc Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Jakiś czas później zaczął pojawiać się na deskach teatrów oraz na wielkim ekranie. Zagrał w takich produkcjach, jak "Przemytnicy", "Kocham kino", "Medium" czy "Dekalog X", a szczyt jego popularności przypadł na lata 80.
Zobacz także: To była sensacja PRL. Polacy plotkowali o nich, że aż strach!
Przez kolegów z branży Henryk Bista nazywany był "mistrzem epizodu" i "aktorem kameleonem". Dlaczego? Bo w jego dorobku artystycznym przeważały role drugoplanowe. Choć z reguły nie był głównym aktorem, nie sposób było go nie zauważyć na ekranie. Sam Bista miał mówić, że "charakterystyczne role drugoplanowe są o wiele bardziej znaczące jako materiał dla aktora". Gdy już grywał role główne, to w znacznej większości działo się to na deskach teatrów. Dużym uznaniem cieszyła się postać Papkina, jaką Henryk Bista odegrał w "Dziadach".
Bista mógł zagrać właściwie wszystko. Analityk, pedant, aktor, który pracował jak matematyk — mówił historyk teatru prof. Jan Ciechowicz w Dzienniku Bałtyckim w 2015 roku.
Lidia Górska na łamach "Dialogu" z 1988 roku wyznała, że jej zdaniem Henryk Bista był "mistrzem szczegółu dopracowanego do perfekcji". Z kolei aktor Maciej Englert wspominał również, że to bardzo wielka umiejętność "pokazać w jednym błysku, czasem w jednej krótkiej scenie, skondensowanymi środkami, całą prawdę o granej postaci".
Odszedł za wcześnie
Prywatnie Henryk Bista przez wiele lat związany był z Urszulą Mordzewską-Bisą. Ukochaną żonę poznał jeszcze na studiach. Podobno jako młody dżentelmen wszędzie ją zapraszał, a potem… prosił, by ta za niego zapłaciła!
Wściekła finansowałam te obiady i wówczas powiedziałam: O nie! To się tak nie może skończyć. Coś za coś — wspominała kobieta w "Dzienniku Bałtyckim" przed laty.
Ostatecznie ceną za randki okazał się ślub. Para wiodła spokojne życie przez wiele lat aż do przedwczesnej śmierci aktora w 1993 roku. Henryk Bista miał 63 lata. Od początku artystycznej kariery wykreował ok. 100 ról filmowych i ok. 150 ról teatralnych.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!