To autor ponad 2000 polskich hitów. Do dziś jego prawdziwe nazwisko zaskakuje

2 min. czytania
22.09.2026 10:04
Obserwuj nas na Google

Andrzej Włast był polskim poetą i autorem wielkich przebojów, które zapisały się na kartach muzyki międzywojnia. Choć utwory takie jak "Jesienne róże", "Rebeka" czy "Warszawo ma" znają niemal wszyscy Polacy, tylko nieliczni znają prawdę o ich autorze. Tak naprawdę miał na nazwisko.

Andrzej Włast
fot. NAC, Wikimedia
  • Andrzej Włast zostawił nam ponadczasowe utwory. Te przeboje znają niemal wszyscy.
  • Napisał "Jesienne róże", "U cioci na imieninach", "Rebekę" czy "Tango milonga".
  • W międzywojniu jego twórczość podbijała serca. Mimo to, niewielu zna jego prawdziwe nazwisko.

Andrzej Włast urodził się 17 marca 1895 roku w Łodzi. Zmarł na początku lat 40. w Warszawie. To właśnie jemu polska kultura zawdzięcza jedne z najpiękniejszych utworów, które królowały w dwudziestoleciu międzywojennym. Współtworzył fenomen polskiego tanga, jak również wpłynął na rozwój piosenek przedmieść miasta.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Szlagiery sprzed lat. Przy 5. pytaniu wzruszenie murowane!

1/20 Kto wylansował utwór "Miłość ci wszystko wybaczy"?

Jego piosenek nie da się policzyć tak łatwo. Stworzył ich ponad 2000, a do najsłynniejszych zaliczamy takie tytuły jak "Rebeka", "Jesienne róże", "Ja się boję sama spać", "Warszawo ma", "U cioci na imieninach", "Tango milonga" czy "Całuję twoją dłoń, madame".

Twórca "polskiego popu" i "król szmiry"

Mówi się niekiedy, że to on stworzył "polski pop" tworząc w czasach Tuwima czy Hemara. Muzyka rozrywkowa była jego znakiem rozpoznawczym i czymś wyjątkowym jak na ówczesne czasy. Jednak niektórzy z przekąsem mówili, że jest "królem szmiry".

Przed wojną w Warszawie było tak, że Tuwim i ja pisywaliśmy podobno najlepsze piosenki. Ale szlagiery, które prosto ze sceny szły na ulice Warszawy, Łodzi, Radomia, które ryczały radiowe i gramfonowe głośniki - te umiał pisać tylko Andrzej Włast - wspominał Marian Hemar.

Z kolei Marek Groński przyznał: - Kult Własta wziął się z potrzeby zapełnienia pustki, jak istniała pomiędzy kulturą inteligencką a resztą społeczeństwa. Włast operował świadomie melodramatem, archetypem bajki o Kopciuszku, egzotyką. Podawał to w wersji maksymalnie zbanalizowanej, a więc tym łatwiej przyswajalnej - ocenił pisarz.

Redakcja poleca

Prawdziwe nazwisko Andrzeja Własta

Włast współpracował też z kabaretami Stańczyk czy Qui Pro Quo. Otworzył własny teatr Morskie Oko czy Ali Baba. Był prawdziwym artystą, działaczem i propagatorem kultury. Choć na papierze Polak, to żydowskiego pochodzenia.

Na świat przyszedł bowiem nie jako Andrzej, a Gustaw. Jego prawdziwe nazwisko brzmiało nie Włast, a Baumritter. Ze względu na panujace czasy, zmiana nazwiska wydawała się czymś zwyczajnym i obowiązkowym. Zwłaszcza w świecie kultury. Mimo to, artysta nie uniknął prześladowań.

Redakcja poleca

Gustaw Baumritter po wybuchu wojny trafił do getta w Warszawie. Choć jedna ze śpiewaczek Ola Obarska próbowała go wydostać, nie udało się. "Jak pisze Dariusz Michalski, Włast był nielubiany, więc Baumritterowi prawie nikt nie chciał pomóc. W getcie od początku był w złej formie. Początkowo występował w kawiarni Sztuka przy Lesznie, ale jego utwory nikogo nie śmieszyły. Według jednej z wersji zginął, gdy już poza bramą getta zaczął uciekać na widok gestapowca" - podaje serwis Culture.pl.

Oglądaj

Źródła: RadioPogoda.pl, National Geographic, Culture.pl