W PRL cieszył się sławą. Tak skończyła się jego kariera
Janusz Kłosiński przyszedł na świat 19 listopada 1920 roku. Jako młody chłopak pragnął zostać lekarzem, jednak jego marzenia przekreślił wybuch II wojny światowej. W latach okupacji aktor pracował fizycznie i zajmował się siostrą, która została samotną wdową za małym dzieckiem.
Choć czasy wojny doświadczyły każdego, to w tym okresie Kłosiński zdołał także poznać miłość swojego życia. W 1943 roku ożenił się z Wiesławą Hańską, a jakiś czas później na świecie pojawiła się ich córka.
Janusz Kłosiński zaczął karierę aktora w niecodzienny sposób
Jako 26-latek Janusz Kłosiński nie myślał już o zostaniu lekarzem, a aktorem. Pomysł wpadł mu do głowy zupełnym przypadkiem, gdy jechał tramwajem.
W tramwaju przeczytałem, że prowadzone są dodatkowe egzaminy do szkoły aktorskiej. Pomyślałem, że pójdę, spróbuję - mówił cytowany przez Onet aktor.
Choć podchodząc do egzaminu Janusz Kłosiński nauczył się wierszy Staffa, to do szkoły aktorskiej trafił dzięki temu, że zagrał "wariata", który nagle ma atak szału. "Myślę, że dzięki temu zostałem przyjęty" - mówił przed laty aktor, który ukończył studia w 1948 roku.
Przez lata kariery Janusz Kłosiński zagrał w takich produkcjach jak "Czterej pancerni i pies", "Janosik" czy też "Czterdziestolatek". Regularnie grywał także na deskach teatrów, powitał na świecie drugą córkę i nie ukrywał, że wspierał władzę Polski Ludowej. To w późniejszym okresie okazało się początkiem końca jego kariery. W środowisku mówiono nawet, że Kłosiński był "ulubionym aktorem Gierka".
Zobacz także: Loalwa Braz jak żywa? Niezwykły występ polskiej piosenkarki!
Początek końca kariery
Na prośbę wiceministra kultury aktor wystąpił w telewizji i tłumaczył, że wprowadzenie stanu wojennego uznaje za "położeniu kresu nieuzasadnionej rozróbie". Mówił także o zakończeniu strajków, co nie spodobało się wielu osobom.
Jakiś czas później, gdy występował w teatrze, został "wyklaskany". Janusz Kłosiński wiedział, że prawdopodobnie będzie się tak działo za każdym razem, gdy pojawi się na scenie, więc powolnie wycofywał się ze świata medialnego.
Po raz ostatni na ekranie pojawił się w 2007 roku w filmie "Wszystko będzie dobrze". Janusz Kłosiński zmarł 8 listopada 2017 roku na tydzień przed swoimi 97 urodzinami. Po śmierci spełniono ostatnią wolę aktora – nikt nie wie, gdzie go pochowano.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!