Osobiste wyznanie Alicji Majewskiej. To było dla niej bardzo trudne

3 min. czytania
19.08.2024 09:03
Zareaguj Reakcja
Alicja Majewska zdobyła się na osobiste wyznanie. Artystka podzieliła się wspomnieniami z trudnego okresu. Gwiazda opiekowała się przez 12 lat schorowaną mamą, która doznała udaru.
|
fot. Alicja Majewska zdobyła się na osobiste wyznanie. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Alicja Majewska to jedna z ikon polskiej estrady. Na przestrzeni lat wyśpiewała wiele utworów, które zapisały się w historii rodzimej muzyki. Ponadczasowe hity piosenkarki stały się jednymi z czołowych polskich kompozycji i zna je niemal każdy słuchacz. Artystka osiągnęła olbrzymi sukces w sferze zawodowej. Teraz zdradziła, jak połączyła karierę z ciężkimi realiami, które zgotował jej los.

Artystka łączyła karierę i opiekę nad chorą mamą

Ciężko uwierzyć, że Alicja Majewska jest obecna na scenie od 56 lat! Piosenkarka zadebiutowała w branży w 1968 roku podczas IV zielonogórskiego Festiwalu Piosenki Radzieckiej. Od tamtego czasu rozwinęła muzyczną działalność, która trafiła w gust szerokiej rzeszy słuchaczy. Ci mogli ją podziwiać także jako trenerkę w pierwszych trzech odsłonach "The Voice Senior".

Teraz artystka wzięła udział w programie "Rozmowy (nie)wygodne", emitowanym na antenie TVP Info. Bardzo otworzyła się podczas wywiadu z Mariuszem Szczygłem. Piosenkarka wyznała, jakie są najważniejsze utwory znajdujące się w jej repertuarze. Alicja Majewska nie miała wątpliwości, że to przede wszystkim piosenki: "Być kobietą", "Odkryjemy miłość nieznaną", a także "Jeszcze się tam żagiel bieli".

Zobacz także: Nazywali ją polską Audrey Hepburn. To dlatego zrezygnowała z kariery

Podczas wspomnianej rozmowy, piosenkarka otworzyła się także na wątek o swym prywatnym życiu. Nie kryła, że w jej życiu miał miejsce pewien trudny okres. Alicja Majewska przez wiele lat zajmowała się ciężko chorą mamą.

Dwanaście lat mama u mnie mieszkała. Po ciężkim udarze i z afazją. Do 84. roku życia biegała, fruwała, woziłam te pierożki, barszczyki, u mnie zawsze w lodówce była zupa pomidorowa. Mama mieszkała w Milanówku. I potem bardzo ciężki wylew. Był oczywiście okres próby, rehabilitacji. Mama wtedy była we Wrocławiu, u siostry, ale w pewnym momencie stwierdziłam, że na próbę wezmę ją do Milanówka - wyznała Alicja Majewska w programie "Rozmowy (nie)wygodne".

Alicja Majewska nigdy się nie poddała. Walczyła o dobrostan mamy

Artystka zdobyła się na szczere wyznanie o uczuciach, jakie towarzyszyły jej w tych trudnych chwilach. Zdradziła, że opieka nad chorą mamą nie była dla niej ciężarem i cieszy się, że mogła pomóc.

Miałam możliwość, w związku z mamy chorobą, przekazać mamie moje uczucia. Mnie to pokazało siebie inną, taką, jakiej nie znałam w żadnej sytuacji. Nie wiemy, jak się zachowamy, dopóki nie będziemy sprawdzeni. Sprawdziło się, dlatego że miałam możliwość lokalową, mogłam robić na górze próby i normalnie żyć - dodała piosenkarka w tej samej rozmowie.

Mama artystki mogła liczyć na całodobową opiekę ze strony ukochanej córki oraz opiekunek. Alicja Majewska zatrudniła profesjonalistki, które doglądały jej rodzicielki i spełniały jej potrzeby. Zdradziła także, co było dla niej najtrudniejsze w chorobie mamy. Choć bardzo się starała, nie potrafiła wpłynąć na poprawę jej stanu.

Mama miała swój pokój, ze zdjęciami wnuków i prawnuków, ale wieczorem zdrowa osoba idzie na górę, w każdym momencie sobie światło zgasi albo włączy telewizor czy wypije wodę, a mama… Zostawia się człowieka, który jest tylko zdany na nas. I trzeba być bardzo wyczulonym na jego potrzeby - dodała artystka na końcu rozmowy.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!