Była ikoną PRL. Przez władze musiała opuścić ukochany kraj
Joanna Szczerbic miała wszystko, czego trzeba, aby zrobić karierę w świecie show-biznesu. Wyróżniała się urodą, posiadała charyzmę, a także - grała tak, że wyciskała publiczności łzy z oczu. Niestety, w pewnym momencie jej życie wywróciło się do góry nogami. Wszystko przez zawirowania historyczne.
- Joanna Szczerbic była jedną z najbardziej utalentowanych aktorek swojego pokolenia.
- Zagrała w wielu hitach PRL, które po dziś dzień cieszą się statusem "kultowych".
- Niestety, w pewnym momencie aktorka, chociaż niechętnie, podjęła decyzję o opuszczeniu ojczyzny.
Joanna Szczerbic urodziła się 13 czerwca 1941 roku w Staszowie (woj. świętokrzyskie). Gdyby więc nie jej śmierć w 2014, za kilka miesięcy świętowałaby 85. urodziny. Jeszcze jako nastolatka zaczęła marzyć o karierze filmowej. Nic więc dziwnego, że po maturze postanowiła rozwijać swoje zdolności artystyczne na Wydziale Aktorskim w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Najzdolniejsze aktorki polskiego kina. Prawdziwy kinoman musi zdobyć 19/20
Dlaczego Joanna Szczerbic wyjechała z Polski?
Przełomowym w karierze Joanny Szczerbic okazał się rok 1964. Zagrała wówczas główną rolę w filmie "Agnieszka 46" w reżyserii Sylwestra Chęcińskiego. Nie był to zresztą ostatni raz, kiedy wcieliła się w najważniejszą postać w jakiejś produkcji. Po "Agnieszce..." przyszły bowiem tytuły np. "Gorąca linia", "Jutro Meksyk", "Bariera" czy "Ręce do góry". Niestety, z tym ostatnim wiązał się duży dramat życiowy Szczerbic.
Wybrankiem Joanny Szczerbic był Jerzy Skolimowski, jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów. Para doczekała się dwóch synów: Michała i Józefa, którzy zresztą poszli w ślady ojca. Właśnie pan Jerzy wyreżyserował film "Ręce do góry" - tytuł skupiał się na grupie absolwentów Akademii Medycznej, którzy, spotkawszy się po latach w wagonie pociągu towarowego, wspominali trudny okres stalinizmu.
Niestety, film nie przypadł do gustu władzom PRL, które zdecydowały się zablokować jego dystrybucję. Cenzorom, delikatnie mówiąc, nie spodobała się m.in. scena nalepienia podwójnej pary oczu wizerunkowi Józefa Stalina na pierwszomajowym pochodzie.
Joanna Szczerbic i Jerzy Skolimowski, zdruzgotani tym, jak zostali potraktowani przez władze, zdecydowali się na wyjazd z Polski. W 1969 roku aktorka z reżyserem zdecydowali się opuścić Polskę. Z czasem sama Szczerbic praktycznie przestała występować, skupiając się na dbaniu o powiększającą się rodzinę.
Źródła: Wikipedia