Filmy i seriale mają wpływ na nasze życie – „Gra o Tron” wyjaśnia, dlaczego

"Gra o Tron"

„Gra o Tron”: badanie nad serialem wyjaśnia, dlaczego ludzie identyfikują się z fikcyjnymi bohaterami. Dowiedz się więcej o eksperymencie naukowym z użyciem serialu.

Nie jest tajemnicą, że filmy lub seriale mają wpływ na oglądających ich ludzi. Wystarczy pomyśleć o nauczycielach zainspirowanych rolą Robina Williamsa w „Stowarzyszeniu umarłych poetów”, prawników którzy trafili do zawodu dzięki takim fikcyjnym postaciom jak Perry Mason lub Atticus Finch, czy lekarzom chcącym pomagać innym jak bohaterowie serialu „Chirurdzy”.

Teraz naukowcy uważają, że znają odpowiedź na pytanie, dlaczego fikcyjne postaci mogą tak silnie wpływać na nasze życie „w realu”. Wszystko dzięki badaniu mózgu, podczas którego wykorzystano serial fantasy „Gra o Tron”. Wyniki prac opublikowano w sieci na łamach Social Cognitive and Affective Neuroscience.

Czytaj też: 10 aktorów znanych z ról czarnych charakterów

„Gra o Tron” naprawdę wciąga?

Okazało się, że kiedy silnie identyfikujemy się z fikcyjnymi postaciami, aktywujemy te same obszary mózgu, których używamy podczas myślenia o naszych najbliższych – wynika z badania.

„Ludzie naprawdę angażują się w oglądane wydarzenia i biorą je do siebie, niemal tak, jakby sami je przeżywali. Używają takich samych naturalnych mechanizmów, za pomocą których zyskują dostęp do informacji autobiograficznych” – powiedział szef zespołu naukowców Timothy Broom, doktorant psychologii na uniwersytecie stanowym w Ohio.

W ramach badania Broom i jego współpracownicy zeskanowali mózgi 19 fanów serialu „Gra o Tron”. Osoby te w trakcie badania miały myśleć o sobie, dziewięciorgu swoich przyjaciół oraz dziewięciu postaciach z serialu fantasy. Uczestnicy eksperymentu mówili też, do którego z bohaterów „Gry o Tron” jest im najbliżej i którego lubili najbardziej. Dla fanów serialu takimi postaciami byli: Bronn, Catelyn Stark, Cersei Lannister, Davos Seaworth, Jaime Lannister, Jon Snow, Petyr „Littlefinger” Baelish, Sandor „The Hound” Clegane i Ygritte.

Naukowcy badali fenomen nazywany „identyfikacją cechy”.

„Zachodzi ona, kiedy ktoś naprawdę zanurza się w oglądanej historii, ale to coś więcej: zagłębia się w psychologiczną perspektywę postaci w danej historii. [Taka osoba] zaczyna myśleć tak jak bohater i odczuwa to co on. Zaczyna naprawdę pragnąć, żeby odniosła sukces, na którym jej zależy w fabule. Niemal staje się oglądaną postacią” – wyjaśnia Timothy Broom.

Sprawdź: Najgorsze filmy w historii: horrory [TOP 10]

Zbadali mózgi widzów

Badacze zeskanowali część mózgu, która nazywa się brzuszno-przyśrodkowa kora przedczołowa (vmPFC) i najprawdopodobniej odpowiada za autorefleksję. Na przykład ludzie z uszkodzonym tym rejonem mózgu nie są w stanie w pełni uzyskać dostępu do informacji autobiograficznych.

Uczestnicy eksperymentu wykazywali większą aktywność w tej części mózgu, kiedy myśleli o sobie, niż kiedy myśleli o przyjaciołach lub fikcyjnych postaciach z serialu telewizyjnego. Jednak u niektórych z nich wystąpiła silniejsza identyfikacja fikcyjnymi postaciami. Aktywność rejonu vmPFC u tych osób była wyjątkowo duża w trakcie oceny tych bohaterów „Gry o Tron”, których szczególnie lubili.

„Oni naprawdę internalizowali doświadczenia tych bohaterów, ponieważ doświadczali historii z ich perspektywy” – opowiada Broom.

Rezultaty badań pokazują siłę, jaką fikcyjne postaci mają nad ludzkimi postawami, ich wyobrażeniami i postawą – przekonuje Nancy Mramor, psycholog i autorka książki na ten temat: „Get Reel: Produce Your Own Life”, która nie była zaangażowana w badanie.

„Uczulam widzów, aby oglądali programy uważnie, aby byli świadomi swoich emocjonalnych reakcji na to, co oglądają – niezależnie od tego, czy są to wiadomości czy program rozrywkowy. Trzeba wiedzieć, kiedy się zaangażować w fabułę, a kiedy nabrać do niej dystansu, zwłaszcza jeśli twój ulubiony bohater znajduje się na emocjonalnej huśtawce, na którą może cię zabrać” – powiedziała Mramor.

Nawet fascynujące filmy i seriale nie są zbyt „zdrowe” dla widzów, jeśli ich zawartość jest zbyt niepokojąca. Jak wyjaśnia Mramor, każdy musi sam dokonać odpowiedniego wyboru w tej materii.

Zobacz: Najlepsze filmy na Boże Narodzenie [TOP 10]

Ten mechanizm może pomóc w pandemii

Jak uważa Timothy Broom, publiczne kampanie zdrowotne mogą mieć dzięki temu pozytywny wpływ na swoich widzów:

„Jeśli ludzie naprawdę będą identyfikować się z postaciami w tego typu przekazach, to dzięki temu mogą przestrzegać zaleceń zdrowotnych” – powiedział.

Powiązane

Kiedy wypada pełnia Księżyca w październiku 2022?

Wyniki Lotto 7.10.2022, piątek [Multi Multi, Kaskada, Mini Lotto, Super Szansa, Ekstra Pensja] i EuroJackpot

Quiz: Jak dobrze pamiętasz telewizyjne gwiazdy PRL?